Logowanie   ?> /td>
Rzeszowski Team Paralotniowy 

Zapytasz zapewne czemu "Born to Fly" ?
Nie ma prostej odpowiedzi na to pytanie. Każdy z nas zapytany o to samo odpowie Ci co innego ...
ale na pewno zrozumiesz jedno, ... że nie umiemy już inaczej. Nie umiemy NIE LATAĆ

W serwisie
HOME
Team i okolice
Piloci i Sympatycy
Galeria
Opisy wyjazdów i imprez
Miejsca do latania
Plikownia
Kontakt
Nasz dorobek
Nasz dorobek w OLC w 2008
Nasz dorobek w OLC w 2009
Nasz dorobek w OLC w 2010
Nasz dorobek w OLC w 2011
LiveTracks

Borny !



OpenFly

Karpaty


Forum PG
Planowanie wyjazdów
Gdzie latać ?
Let's talk about ...
On-line Czat BTF ...
Żony i kochanki :)
Giełda sprzętu
... know how
... co nieco o sprzęcie
Forum PPG
Planowanie latania PPG
Let's talk about ...PPG
Godne polecenia
Znajomi w Sieci
Filmy
Szkoły paralotniowe
Serwisy pogodowe
...inne linki
xcc.paragliging.pl
XContest - punktacja dzienna

KSIĘGA GO¦CI
Polecane
Niviuk
Advance
SOL Paragliders
Ozone
UP

Rozwinięcie wątku:
"Jak to sobie dawałam rade na kursie"|

Kilka słów o kursie:  Po długim czasie w końcu doszedł do skutku kurs , który tak naprawdę dał początek mojej fascynacji lataniem. Niestety "ukonczyłam "go po 3 dniach ( gdyz musiałm wrócic do domu z powodu złamanej ręki mojego mniejszego synka) i to dniu ktory najbardziej był dla mnie fascynujacy. Z Rzeszowa pojechaliśmy we dwójke ja i Paweł . pierwszy dzien był na Bukowej Horce spedzilismy go na ćwiczeniu stylu klasycznego oraz na krótkich zlotach . Podzielono nas na kilku instruktorów. Ja jak sie potem dowiedziałam miałam instruktora księdza.:) Mój pierwszy zlot był tak ekscytujący że nie wiedziałam kiedy miałam lądowanie na drzewie :) ściąganie trwało ok 1,5 godz. ;) " Ksiądz Jony " ogołocił czereśnie w 1/3 z gałezi :) Kolejne zloty byly juz przyjemnościa .. W drugim dniu byl dzień teorii , gdyż dzien nie nadawał sie na zloty. Trzeci i ostatni dla nie dzien kursu był podzielony na 2 części . Polska grupka pojechala na Czarna Kopę , a ja wraz z 3-ką slowaków i Peterem pojechalismy na Bukową Horkę aby po 3 zlotach dołączyc do "naszych". Juz sam wjazd na Czarną Kopę był niezlym przezyciem :),widok jaki zobaczyłm ze szczytu nie pozwalał pozostawać obojetnym . Nie wierzylam ze dam radę ;) Ale dałam i oprócz oczywistego stresu i strachu miałam niezwyklaą frajde i przyjemnosc. Stefan był w ciągłej lacznosci , wykrecilam 2 kolka no i ladowanie wyszlo bardzo poprawne. Drugi zlot był krotszy i z lekka stresujący bo do połowy jego trwania nie miałam lacznosci ze Stefkiem ( tak mi sie wydawałao) okazalo się zupelnie inaczej .. nie odzywał się tak po prostu ;) "skoro dobrze mi szło to co mil mówic.. ;)".. Ogólnie te trzy dni były dla mnie duzym przezyciem i z pewnościa poczatkiem czegos nowego w moim zyciu :) Atmosfera ktorą tworzą barcia Vipariny jest badzo "swojska" , jest wesoło i z pewnoscia jeszcze tam powróce żeby "dokończyć " to co rozpoczelam. Dziekuję za wsparcie Pawłowi oraz Arkowi ( ktory był w satłym kontakcie tel/sms - ym) :) Pozdrowienia dla : Janka, Diurirgo, Petera, Damiana, Dawida :)
iskuba@mdigifts.pl


Dodano: 2010-06-21

Kilka zdjeć z wyjazdu Cool
Iwona *
Dodano:2010-06-25

Gratulacje,

Czytając powyższą relację powracają wspomnienia i pierwszy komin na Czarnej Kopie oraz słynne: kółkuj, kółkuj !!! I pamiętajcie, wielu twierdzi że Paralotniarstwo to choroba nieuleczalna - niech trwa jak najdłużej i przybierze najostrzejszą formę jak w przypadku członków teamu BTF.


wujek
Dodano:2010-06-24

Witam i gratuluje kolejnym Bornom szlifów. Kurs nid dodać nic ująć - rewelacja. Długo zastanawiałem się czy w Polsce czy na Słowacji zrobić "papier". Wybór padł na Słowację i braci Vyparinów. Po kursie mogę śmiało powiedzieć, że był to najlepszy tydzień spędzony w doborowym, zgranym towarzystwie. Pomimo kiepskiej pogody i początkowych problemów językowych - szybko się zintegrowaliśmy poznając przy okazji specjały Słowackie ;-). Szkoda mi trochę Iwony. Mam nadzieję, że już z synkiem jest lepiej i że spotkamy się następnym razem u was: Bezmiechowa lub na Słowacji albo u nas na Klonówce. :-)

Pozdrawiam,

Alan

 

P.S. Kilka fotek z kursu wrzuciłem na Picase. 

http://picasaweb.google.com/Lisnerek/KursParalotniowyNaSOwacji1318062010#


alanlisowiec@poczta.fm
Dodano:2010-06-23

tja..Na kurs przyjechaliśmy z Iwoną wcześnie rano w niedzielę, ponieważ pogoda zapowiadała sie dobra. I faktycznie. Po przyjeździe do Stefka szybka przymiarka sprzętu i na górkę. Niestety 10 osobową grupę podzielono od razy na dwie grupy z uwagi na tłok na stoku. Iwona była w jedne a ja w drugiej. I tak przez kilka godzin robiliśmy zloty, jeden za drugim, jeden za drugim...aż sił brakowało podchodząc pod górę. W końcu, zaraz po tym jak biedna Iwona zapragnęła czereśni to mi się zamarzyły róże, po które tak głęboko wleciałem, że wychodzenie z nich zajęło mi z 15min. Następne 45min zeszło by wyciągnąć glajta:) Drugi dzień to teoria, czyli pogadanki na różne tematy oraz analizowanie filmów z sytuacjami niebezpiecznymi w powietrzu. Trzeci dzień to był odlot! Dosłowny. Udało mi sie załapać do grupy, która od razu pojechała na Czarna Kopę. Rano podstawy chmur były jeszcze nisko, zatem nie było widać nic z góry. Ale to nie szkodzi, dostaliśmy grabie i razem ze Stefkiem kosiliśmy startowisko koło krzyża. Ok. 11 warunki poprawiły się i Stefan rzucając hasłem "nie ma srania po krzakach" zachęcał nas do pierwszego zlotu. Wszyscy jakoś wtedy dziwnie znaleźli sobie inne zajęcia, typu śniadanie, oglądanie widoków czy drapanie sie po głowie...hiehiehie. Niestety, z hasłem Stefka "Nie przyjechaliśmy tu dla przyjemności" Stefek złapał mnie za kurtkę i powiedział - "lecisz pierwszy" :) Ja z uśmiechem Królika Bugsa włożyłem uprząż, rozłożyłem padaku i z wielkim stresem - start...Ale było super. Kilka kółek, mała termika, trochę potarmosiło i lądowanie. I tak kilka razy. Potem dojechała druga grupa z Iwoną i już do wieczora wszyscy robiliśmy dłuższe lub krótsze zloty. ¦roda była dniem wyluzowania. Pogoda się zepsuła i Stefan chcąc poprawić nasze nastroje przygotował kociołek z gulaszem. Każdy coś miał do zrobienia i tak po kilku godzinach mieliśmy wyśmienity obiad. Oczywiście w przerwach analizowaliśmy teorię, dyskutowaliśmy o warunkach pogodowych, termice, przelotach, itp. Peter i Stefan świetnie się sprawdzali, jako wykładowcy. Czwartek można zaliczyć do najlepszych dni. Od 8 do 11 zwiedziliśmy chyba wszystkie górki, jakie są w okolicy 50km Plavnicy szukając warunków. Dopiero po 11 pogoda się unormowała i pozwoliła na starty z Czarnej Kopy. Dwóch pierwszych kursantów Słowaków miało niebywałe szczęście: dostali komin i Stefan śmiejąc się do nas mówił tak „wykręcimy ich do podstawy chmur chłopaki? Będą mieli twarze jak kartki…hiehieheih” I tak zrobił. Słowacy polecieli na 700m nad start…Ja nie miałem tyle szczęścia, po starcie żaden komin w okolicy się nie błąkał i po 30min huśtania wylądowałem. Ale do wieczora próbowaliśmy jeszcze po kilka razy i  w zasadzie udawało się tylko pokręcić w kółeczkach i na żagielku.

Uważam, że kurs w PerfectFly był bardzo owocny. Ekipa bardzo zgrana. Szkoda tylko, że Iwona musiała po 3 dniach wrócić do domu i nie zaliczyła czwartku.. Ale nic straconego. Stefan zapraszał na dokończenie kursu w każdym momencie. Chciałem również podziękować i Iwonie innym chłopakom z kursu za pomoc, wsparcie i świetne towarzystwo:)


pmatula@poczta.onet.pl
Dodano:2010-06-22

Ksiądz-instruktor dla dziewczyny to pewnie nie przypadek. To właśnie ksiądz powinien miec największą samokontrolę nad sobą i skupic się na wyszkoleniu, a nie rozkojarzac się.

Gratulacje. Przygoda się zaczyna.


Tomek
Dodano:2010-06-21

Witamy w gronie pilotów, mam nadzieję, że znajdziecie czas i samozaparcie na szlifowanie tego co Wam przekazano na kursie. Wiecie już, że lecieć nie znaczy rzucić się w przepaść - to ciągła walka ujarzmienia termiki i zacięta walka o przetrwanie. Uzyskanie licencji to jak prawo jazdy - już masz pozwolenie, ale z jazdą jest różnie - trzeba jeszcze sporo wysiłku włożyć aby nauczyć się szybować - mi osobiście do dzisiaj nie wychodzi Smile

 


grigorij
Dodano:2010-06-21

Pogratulowaćprzygody.

Teraz tylko szlifować to co zakiełkowało


prezes
Dodano:2010-06-21
Wszelkie prawa zastrzeone. Materiay prezentowane w serwisie s wasnoci Teamu "Born to Fly".
Kopiowanie materiaw bez zezwolenia zabronione.
statystyka