Logowanie   ?> /td>
Rzeszowski Team Paralotniowy 

Zapytasz zapewne czemu "Born to Fly" ?
Nie ma prostej odpowiedzi na to pytanie. Każdy z nas zapytany o to samo odpowie Ci co innego ...
ale na pewno zrozumiesz jedno, ... że nie umiemy już inaczej. Nie umiemy NIE LATAĆ

W serwisie
HOME
Team i okolice
Piloci i Sympatycy
Galeria
Opisy wyjazdów i imprez
Miejsca do latania
Plikownia
Kontakt
Nasz dorobek
Nasz dorobek w OLC w 2008
Nasz dorobek w OLC w 2009
Nasz dorobek w OLC w 2010
Nasz dorobek w OLC w 2011
LiveTracks

Borny !



OpenFly

Karpaty


Forum PG
Planowanie wyjazdów
Gdzie latać ?
Let's talk about ...
On-line Czat BTF ...
Żony i kochanki :)
Giełda sprzętu
... know how
... co nieco o sprzęcie
Forum PPG
Planowanie latania PPG
Let's talk about ...PPG
Godne polecenia
Znajomi w Sieci
Filmy
Szkoły paralotniowe
Serwisy pogodowe
...inne linki
xcc.paragliging.pl
XContest - punktacja dzienna

KSIĘGA GO¦CI
Polecane
Niviuk
Advance
SOL Paragliders
Ozone
UP

Rozwinięcie wątku:
Dynamic 53 wiecznie żywy

Trochę historii - Mieliśmy kiedyś takiego glajta jak Dynamic 53 pamiętający jeszcze ubiegłe tysiąclecie (1994r.), na którym kilku z nas stawiało swoje pierwsze kroki. Najbardziej zżyty z nim był Grzesiek, ale także ja i Arek mieliśmy z nim styczność. Pamiętam do dziś jak trudno było go postawić nad głową. Po Grześku szczęśliwym posiadaczem został kolega Paweł, potem Romek (jeszcze nielatający), a …………………………………………………………….

Obecnie – glajt po aukcji na allegro przeszedł w nowe ręce. Szczęśliwy nabywca pouczony, o tym, że jest to sprzęt do nauki (czytaj ćwiczeń na trawie), zadał pytanie cytuję „jesli lata biore ja naprawde jestem zainteresowany a ona leci na okreslony czas czyli az spadnie czy leci tak dlugo jak sobie zyczy pilot? jesli mozna zakonczyc przed czasem kupie ja :) pozdrawiam”.

Oby miał chłopak szczęście do nauczycieli.


Tomek
Dodano: 2008-10-17

W zasadzie to śmieszne, ale ... fakt faktem, że w naszym przypadku był zarodkiem krystalizacji marzenia o lataniu a potem pasji. Można go porównać do "kołyski", z której mimo bogatej twórczości "korników" kilku z nas korzystało z powodzeniem nieśmiało stawiając pierwsze kroki. Smile


Arek
Dodano:2008-10-17
a wiec jednym slowem :) dynamic zarażał  lataniem w rzeszowie i okolicach  Wink
paralotniarz1988
Dodano:2008-10-17

Ku ścisłości, pierwszym jego włascicielem na podkarpaciu byłem sam osobiście. Kupilem go w tajemnicy i przez dłuższy czas ukrywałem kontrabandę :). Potem powoli zacząłem ćwiczenia naziemne za naszą strzelnicą nie wiedząc nawet z czym mam do czynienia. Uświadomienie przyszło dopiero później. Ale ... wcale mi to nie przeszkadzało. Fakt faktem, że nie szukałem specjalnie co znaczy klasyfikacja "competition" ciesząc się nad wyraz że dane mi jest dosiadać sprzetu klasy czerwonego Ferrari. Jakkolwiek skrzydło było okropnie kapryśne tak próby latania uskuteczniałem i na Bezmiechowej - dostępny materiał filmowy jak to klapa wchodzi za klapą podczas zlotu - oraz na Działach gdzie o dziwo skrzydło całkiem fajnie zlatywało. Nawet znalazłem współ"latającego" pilota i razem na zakładkę cieszyliśmy się z kolejnych sekund w powietrzu. Pewnie to że jeszcze żyję zawdzięczam laminarnym warunkom pogodowym. Tak czy inaczej jakoś tam latało się na tym ... wynalazku.

Nastepne dzieje naszego skrzydła należą już do Grześka. Onegdaj napotkanego Grześka z Małżonką niechcący zaraziłem chęcią nabycia skrzydła (miałem wtedy na oku Krogulca - też znanego towarzystwu - o wdzięcznej certyfikacji lokalnej C-28. Noooo .... był to znaczny postęp w dziedzinie bezpieczeństwa ... mojego i kompanów. Skrzydło nie było już klasy competition jak to miał w papierach sławetny Dynamic 53 ale powiedzmy "dwójką" w certyfikacji DHF czy klasą CEN-C. Poprawę zachowania dawało się odczuć zdecydowanie.

Grzesiek całkiem dobrze sobie radził z Dynamitem i .... tez na nim latał choć go przestrzegałem. Teraz było nas już dwóch. Często można nas było spotkać na Królce koło Hermanowej albo na "wiatraku"  w Dąbrówce.

Dalsze koleje lusu niszczesnego skrzydła o wdzięcznym imieniu Dynamik są już przeplatanką ćwiczeń naziemnych i prób startów bardziej lub mniej udanych. Wiem jedno, że jak dotąd mimo że skrzydło było klasy competition nikt na nim nie zginął i niech tak pozostanie do końca jego dni. Osobiście wolałbym żeby siadło gdzieś na róży albo akacji i dokończyło swój żywot w fragmentach bo czas jego już nadszedł.  Wszak należny mu szacunek trzeba oddać bo kilku pilotów czyniło na nim swe piersze kroki.

Zatem: Hip Hip Hura ! i niech natura NIE sprzyja już jemu jak niegdyć i nie pozwala oderwać się od ziemi nikomu kto zawierz mu swoje zdrowie.

 


Arek
Dodano:2008-10-17
witam a to jednak nie byl to jedyny dynamic 53 na podkarpaciu tez miałem jako pierwsze swoje skrzydło perche dynamik 53 z 1996 roku compatition rasowa żyleta mile go nawet wspominam posłużył mi ponad rok i obyło sie bez kontuzji i latał na nim kto chciał :) najlepsze to ze gosc który mi go sprzedał w 2002 roku pisał co 2 tygodnie do mnie na e-maila jak tam idzie mi na tym skrzydle moja podniebna przygoda 

a to foteczka owego dynamica  

pod adresem 

http://picasaweb.google.com/paralotniarz19/WspolneLoty13Marca2007MLKR#5258060184101129106


paralotniarz1988
Dodano:2008-10-17
Też pamiętam swoje pierwsze skrzydło. Nikt nie wiedział co to było bo nie miało tabliczki. Proponuję stworzenie jakiejś galerii drachet na których zaczynaliśmy. Miło będzie sobie przypomnieć.
Piach
Dodano:2008-10-17

Ten Glajt był wredny gdy nie był doważony - ja nie miałem z nim większego problemu - ale fakt nauki stawiania skrzydła uczy do perfekcji.

Acpul 53 Dynamic klapił nawet poskładany w worku - taka anegdota.

To skrzydełko jest za bardzo wyciorane i przewiane żeby próbować nim zloty bo o lotach nie ma mowy - zresztą było przewiane już w czasie gdy ja go dosiadałem Smile 


grigorij
Dodano:2008-10-17
Wszelkie prawa zastrzeone. Materiay prezentowane w serwisie s wasnoci Teamu "Born to Fly".
Kopiowanie materiaw bez zezwolenia zabronione.
statystyka