Logowanie   ?> /td>
Rzeszowski Team Paralotniowy 

Zapytasz zapewne czemu "Born to Fly" ?
Nie ma prostej odpowiedzi na to pytanie. Każdy z nas zapytany o to samo odpowie Ci co innego ...
ale na pewno zrozumiesz jedno, ... że nie umiemy już inaczej. Nie umiemy NIE LATAĆ

W serwisie
HOME
Team i okolice
Piloci i Sympatycy
Galeria
Opisy wyjazdów i imprez
Miejsca do latania
Plikownia
Kontakt
Nasz dorobek
Nasz dorobek w OLC w 2008
Nasz dorobek w OLC w 2009
Nasz dorobek w OLC w 2010
Nasz dorobek w OLC w 2011
LiveTracks

Borny !



OpenFly

Karpaty


Forum PG
Planowanie wyjazdów
Gdzie latać ?
Let's talk about ...
On-line Czat BTF ...
Żony i kochanki :)
Giełda sprzętu
... know how
... co nieco o sprzęcie
Forum PPG
Planowanie latania PPG
Let's talk about ...PPG
Godne polecenia
Znajomi w Sieci
Filmy
Szkoły paralotniowe
Serwisy pogodowe
...inne linki
xcc.paragliging.pl
XContest - punktacja dzienna

KSIĘGA GO¦CI
Polecane
Niviuk
Advance
SOL Paragliders
Ozone
UP

Rozwinięcie wątku:
żaglowy samolot!!!!

Z racji posiadania tzw. wolnego czasu zasiadłem byłem w dniu dzisiejszym przed tv. Na kanale Kino Polska oglądałem stare kroniki filmowe i cóż tam ciekawego zobaczyłem?? Kronika z roku 1969 : prapoczątki motolotniarstwa. Wiem postępuję nieortodoksyjnie pisząc o czymś, co nie jest paralotnią ale wydaje mi się, że warto takie rzeczy wiedzieć. Aparat latający, do złudzenia przypominał motolotnię z lat 70-tych czyli 2 rury na krawędzi natarcia i kil. Do tego przyczepiony był czterokołowy wózek, system starowania zawierał o ile dobrze zauważyłem statecznik pionowy. Mogę sie domyślać, że sterowanie góra-dół odbywało się mocą - nie widziałem klasycznej sterownicy. Jak by nie patrzeć sprawa dla mnie ciekawa, tym bardziej, że w swoim dorobku miałem własnoręcznie "wystruganą" na podstawie zdjęć umieszczonych gdzieś początkiem lat 80-tych w Skrzydlatej Polsce lotnie!!! Trochę niedoszacowałem rozmiary i tylko kolega, który był znacznie lżejszy ;-)) ode mnie uniósł się w powietrze by po około 10 m zaryć z orane...takie były moje początki. Jakie były innych początki - mam na myśli latanie oczywiście, może ktoś dorzuci swoje trzy grosze? A na zakończenie z innej beczki - coraz częściej spoglądam w niebo, coraz bliżej dzień, gdy znów wystartuję...
blackjack


Dodano: 2009-07-03

a ja ... w zasadzie od 17-go roku życia nie patrzę w niebo inaczej jak obecnie. Już nie pamiętam prawie jak ono wygląda "normalnie". Dziwne ale teraz normą dla mnie jest spektakl rozgrywający się codziennie który obserwuję z zadartym nosem, nie pogoda czy niepogoda.
Pierwsze początki to spadochrony, które stały się moim światem 1987 r. Jazda objuczonym w spadochrony motocyklem po lotnisku w opasce na głowie i okularach z Anią na tylnym siedzeniu. Sielanka trwała ponad 10 lat, później długi okres posuchy, kiedy życie wyznaczyło inne priorytety.
Około 2002 roku zakup (w tajemnicy) pierwszej własnej paralotni. Dynamica 53 (killera, który klapił nawet gdy był złożony w worku.) Oj nauczył mnie wiele, nauczył. Później uczestniczenie w życiu AKLu Politechniki Rzeszowskiej (ukłon dla Wieśka). Wspólne wyjazdy i latanie na Dudkach (VOX). Krótko mówiąc było fajnie. Potem Krogulec C-28, dalsze kaleczenie i wreszcie kurs u Stefka. Oj, .. to było jak termiczny szok ... a później to już latanie. Wtedy dowiedziałem się że jestem "Born To Fly" :) ... nadal nim jestem i cieszę się z tego. Fajnie że są i inni ...
Prezes
Dodano:2009-07-04
właściwie to nieważne kto, kiedy zaczynał liczy sie jak do tego doszło. Pierwszy lot na własnym skrzydle ELF-24 odbyłem 16 styznia 1999r. Później był okres zlotów z różnych pagórów na Blue Feniks Quatro, Vox-ie, Voodoo, Quarku i naprawdę moge to z czystm sumieniem powiedzieć prawie 20 różnych skrzydłach (korzystałem z życzliwości kolegów) i dopiero gdy poznałem stefka zaczeło się latanie. Spoglądam jednak na swoje dokonania w tej materii krytycznie - po prostu uczyłem się na własnych błędach a nie korzystałem z doświadczeń innych.
blackjack
Dodano:2009-07-04
Znajde czas to wrzucę zdjęcia z początków Wacusia i jego znajomych na picase. Narazie siedze w pracy:-|
Misiek W.
Dodano:2009-07-04
Nie masz na razie czego żałować. Pogoda jaka jest w okolicy kazdy widzi. Dzisiaj planowaliśmy polatać na Cergowej, ale zawróciliśmy w połowie drogi z powodu deszczu. A początki? Były piękne choć z racji tego, że nie tak odległe (niecałe 3 lata temu) niczym nadzwyczajnym nie zaskoczę weteranów.
Tomek
Dodano:2009-07-04
Wszelkie prawa zastrzeone. Materiay prezentowane w serwisie s wasnoci Teamu "Born to Fly".
Kopiowanie materiaw bez zezwolenia zabronione.
statystyka