Logowanie   ?> /td>
Rzeszowski Team Paralotniowy 

Zapytasz zapewne czemu "Born to Fly" ?
Nie ma prostej odpowiedzi na to pytanie. Każdy z nas zapytany o to samo odpowie Ci co innego ...
ale na pewno zrozumiesz jedno, ... że nie umiemy już inaczej. Nie umiemy NIE LATAĆ

W serwisie
HOME
Team i okolice
Piloci i Sympatycy
Galeria
Opisy wyjazdów i imprez
Miejsca do latania
Plikownia
Kontakt
Nasz dorobek
Nasz dorobek w OLC w 2008
Nasz dorobek w OLC w 2009
Nasz dorobek w OLC w 2010
Nasz dorobek w OLC w 2011
LiveTracks

Borny !



OpenFly

Karpaty


Forum PG
Planowanie wyjazdów
Gdzie latać ?
Let's talk about ...
On-line Czat BTF ...
Żony i kochanki :)
Giełda sprzętu
... know how
... co nieco o sprzęcie
Forum PPG
Planowanie latania PPG
Let's talk about ...PPG
Godne polecenia
Znajomi w Sieci
Filmy
Szkoły paralotniowe
Serwisy pogodowe
...inne linki
xcc.paragliging.pl
XContest - punktacja dzienna

KSIĘGA GO¦CI
Polecane
Niviuk
Advance
SOL Paragliders
Ozone
UP

Rozwinięcie wątku:
kask do przymierzenia - navcom lub cos innego

Czesc

Z pierwszysch wydatkow zostal mi do kupienia tylko kask. Czy ktos z Rzeszowa lub okolic moze powiedziec cos na temat navcoma? Wygodne toto? Chce kupic przez neta. A moze ktos ma Lke lub Mke do przymiarki, lub wie gdzie w okolicach Rzeszowa mozna przymierzyc/obejzec? Ewentualnie jaka inna firma?

Pozdrawiam


agrest
Dodano: 2009-08-05

Witam,

 No to i ja dożucę 2 grosze od siebie, mam kask ze szczęką i generalnie jest ok, jedyne co mi w nim przeszkadza to to że jak chcę zjeść snikersa w locie to jest problem bo nie mieści się w szczelinie między okularami a szczęką, podobny problem ma z camelbagiem, choć co  prawda ostatnio na Lijaku udało mi się nawet upchnąć tosty Prezesa.


Zbig
Dodano:2009-08-11

... a ja myślę tak (bo mnie Grzesiek do tablicy wywołał) każdy ma co lubi. Ja przymierzałem kaski i takie i takie. Nie latałem w kasku ze szczęką i zdanie mam o tym mgliste tak jak nie przymierzając niektórzy o napędach ;) ale jedno wiem na pewno; trochę klaustrofobicznie się czułem w tym ze szczęką poza tym jakoś jak sobie pomyślę o kominiarce i tej zamkniętej przestrzeni na głowie to już mi jest gorąco. Osobiście od początku latam w otwartym. Zresztą w ogóle uważam że im mniej na sobie tym lepiej. Pasuje mi kask otwarty a co do "zawodowego" wyglądu to chyba już z tego wyrosłem. Poza tym otwarty z zamontowanym mikrofonem wygląda nie mniej zawodowo niż zamkniety.

Co do urazów ... nie wiem ... nie zamierzam ich mieć choć lądowałem na drzewie kilka razy :) ...  Jakoś nadal dziewczyny nie uciekają na mój widok ;) 

Latać będę w otwartym, ... bo tak mi się podoba ... i tyle ...albo choćby dlatego że latanie jest wolnością.

 A jeśli chodzi o pytanie Agresta odnośnie po co w ogóle kask skoro Cię nie uratuj: .. a po to kolego żebyś miał mniej szwów na głowie jak glajt pociągnie Cię po kamienistym startowisku jak go zlekceważysz.


Prezes
Dodano:2009-08-11

Ja od początku miałem kask bez szczęki ,dedykowany do paraglidingu,ale po pół roku użytkowania okazało się ,że zaczął pękać w okolicach wentylacji na szczycie głowy. Nie miałem żadnego upadku  ani nigdy niż nie rzucałem nim po trawie czy też jakieś tam inne sytuacje.Po prostu pękł jebaniec i tyle!!!! Zwort do dealera i po jakimś miesiącu miałem nowy , nie klejony.W międzyczasie zakupiłem sobie kask narciarski Rossigno0la za jakąś stówkę  i latałem w nim chwilę. Wrażenia zajebiaszcze.Wentylacja niesamowita , dopasowanie , lekkość konstrukcji itd, itp.Sugestia z tego zdarzenia jest taka: mamy dedykowane kaski , które tak naprawdę mozna niejednokrotnie  o dupę rozbić, ale zapłacić za nie słono. Gdyby nie fakt ,że dostałem kask nówkę od dealera pewnie latałbym do dzisiaj w narciarskim.Jeśli natomiast chodzi o szczękę to przymierzałem wiele typów kasków, ale ani nieden mi nie pasował- jakoś tak dziwnie się w nich czułem, co z kolei nie przemawia za zakupem takowego ze względu na ochronę tejże cześci ciała.Czytałem natomiast raz w internecie jakich spustoszeń w buziaku narobiła jednemu kolesiowa właśnie szczęka, która odrywając się od całej konstrukcji zmasakrowała mu twarz. Ja ci radzę tak:kup narciarski kask bez szczęki za niewielką kasę i za miesiąc czasu nie będziesz miał dylematu.Na początku każdy chce wyglądać na zawodowca-z pewnością przeszdł ten etap każdy z nas.

Pozdr Relax


Relax
Dodano:2009-08-09
Wiedziałem, że podjurgam Piacha do wypowiedzi, brakuje jeszcze opinni Prezesa i Jacka - Oni latają, zdaje się w lekkich kaskach snowbordowych.
grigorij
Dodano:2009-08-07

O prosze. Czyli widac trafilem z tematem.

Lukasz, jakiego kasku obecnie uzywasz jesli to nie tajemnica? 


agresto
Dodano:2009-08-05

Na samym początku jak biegałem z glajtem miałem kask rowerowy :)

W tej chwili ma kask ze szczęką i uważam że szczęka ma znacznie więcej zalet niż wad. Moim zdaniem wcale nie ogranicza widoczności, a widziałem zdjęcia gości po bliskim spotkaniu z Matką Ziemią w kasku bez szczęki Frown. ciężko mi coś dobrego polecić bo nie miałem do czynienia z wieloma kaskami a sam nie bardzo jestem zadowolony ze swojego obecnego kasku (chodzi tylko o trwałość i jakość wykonania, wygoda jest  ok). Kaski motocyklowe moim zdaniem zupełnie się nie nadają - są za duże i za ciężkie i za bardzo ograniczają widoczność. Co najwyżej kaski narciarskie. Mój następny kask będę na pewno dokładniej wybierał i pomierzę kilka zanim wybiorę. Sam jestem ciekaw opinii użytkownirów innych kasków.


Piach
Dodano:2009-08-05

Aaa.. i jeszcze jedno. Gdyby wychodzic z takiego zalozenia:

jeżeli masz zamiar walić głową w ziemię latając na paralotni to szybciej skręcisz kark niz rozbijesz głowę.

To po co wogole kask? Przeciez nikt (Ci ktorzy mieli bliskie spotkanie z matka ziemia tez) nie wali w ziemie z premedytacja, lub zeby wyprobowac kask Wink


agresto
Dodano:2009-08-05

Nie wiem kto mialby sie poczuc urazony ale napewno nie chodzilo Ci o mnie :)

Narazie nie latam, skonczylem EI i zastanawiam sie co dalej. Kupuje pomalu sprzet, narazie wyrwalem jakies skrzydelko do ciorania na lace i zamierzam je troche pomeczyc zanim pojde do vyparinow lub na EII.

Co do ograniczenia widocznosci to wlasnie z tego co zauwazylem, kaski paralotniowe specjalnie sa tak profilowane zeby w jak najmniejszym stopniu ograniczac obraz, w przeciwienstwie do kaskow motocyklowych w ktorych rozglactwo jest raczej sporadyczne a pole widzenia nie jest kluczowe.

Mowisz (czyt.piszesz) zeby pozyczyc od znajomego i polatac. Hmm... narazie mam niewielu znajomych latajacych a co tu mowic o wlasnym sprzecie a dwa ze sam tez jeszcze nie latam wiec jedyne co moge zrobic to zalozyc toto i sie porozgladac majac nadzieje ze w jakims stopniu odzwierciedla to warunki w powietrzu.

Szukam wlasnie kogos kto taki kask posiada i chcialby sie nim pochwalic. Narazie idzie kiepsko :(

 

Tak wogole to dzieki za rozmowe.

Pozdrawiam

J.


agresto
Dodano:2009-08-05

Bez urazy, ale jeżeli masz zamiar walić głową w ziemię latając na paralotni to szybciej skręcisz kark niz rozbijesz głowę. Nie próbowałem sprawdzać wytrzymalości kasków firmowych jak i nie firmowych, ale nie sądzę żeby były potrzebne takie naprężenia jak w przypadku kasków dla motocyklistów. Czy ze szczęką czy bez ? - myslę, że kask ze szczęką ogranicza widoczność i chamuję swobodę porusznia głową, ale z drugiej strony chroni ząbki w przypadku drzewowania - w każdym razie ja latam bez i sobie chwalę. Zauważ, że coraz częściej dla paralotniarzy pojawiają się modele kasków bez szczęki, nawet bez oslony szyi z tyłu głowy z lekkim tylko przykryciem górnej części głowy - moim zdaniem jest to efekt zmniejszania ciężaru i większej swobody ruchów (wszak głowa w powietrzu pracuje we wszystkich kierunkach) Myslę że, dużą zaletą tak jak pisałem jest waga kasku i jego prawidłowa wentylacja - ale jeżeli się mylę niech mnie ktoś poprawi ? W każdym razie zanim kupisz kask ze szczęką, to pożycz takowy od znajomego i polataj w nim wtedy sam ocenisz co dla Ciebie będzie lepsze. <br> Jesli chodzi o sklep możesz zobaczyś i sprawdzić ceny na ul. Krakowskiej na przeciwko Szpitala Wojskowego (wielki Harley na dachu)<br><br>Zaznaczam, że swoją wypowiedzią nie chciałem nikogo urazić, a wypowiedziane prze ze mnie  zdania zostały napisane w afekcie braku lotnych dni i małej liczby przelotów w ostatnim czasie;))


grigorij
Dodano:2009-08-05

Grigorij, jestes pewien ze konstrukcja obu kaskow jest taka sama a uzyte materialy zapewniaja wystarczajace bezpieczenstwo przy uderzeniu glowa? Wybacz ale nie chce mi sie wierzyc zeby szanujacy swoje bezpieczenstwo motocyklista jezdzil w kasku za cene ktora podales. Nie chce przeplacac za kask, nie o to chodzi, nie potrzebuje go dla lansu. Mam do snowbordu ale niekomfortowo sie w nim czuje i w dodatku chce miec cos ze szczeka, szczegolnie na poczatek. Navcom to chyba jedna z tanszych opcji na rynku dlatego polasilem sie wlasnie na niego.

Niemniej dzieki za sugestie. Jeszcze jakbys wskazal mijsce gdzie ewentualny kask mozna zobaczyc, dotknac. Nie mowie nie, moze akurat.


agresto
Dodano:2009-08-05
Możesz mieć kask z metką Navcom za ponad 300 zł. ale możesz pójść też do sklepu motorowego i kupić kask poniżej 100 zł. który jest lekki i tak samo wytrzymały - tyle tylko że bez metki :) <br> Mam takowy, wydaje się bardzo mocny i solidny a przede wszystkim lekki - w szerokiej praktyce jeszcze nie sprawdzony do końca (tzn: nie rozbijałem nim sosenek)
grigorij
Dodano:2009-08-05
Mój kolega Wojtek (też początkujący) kupił i jest zadowolony, widziałem, że Borys też taki kupił też zadowolony. Jak coś to Rozmawiaj z Tomkiem zamówi na BTF ze sporą zniżką
Andrzej
Dodano:2009-08-05
Wszelkie prawa zastrzeone. Materiay prezentowane w serwisie s wasnoci Teamu "Born to Fly".
Kopiowanie materiaw bez zezwolenia zabronione.
statystyka