Logowanie   ?> /td>
Rzeszowski Team Paralotniowy 

Zapytasz zapewne czemu "Born to Fly" ?
Nie ma prostej odpowiedzi na to pytanie. Każdy z nas zapytany o to samo odpowie Ci co innego ...
ale na pewno zrozumiesz jedno, ... że nie umiemy już inaczej. Nie umiemy NIE LATAĆ

W serwisie
HOME
Team i okolice
Piloci i Sympatycy
Galeria
Opisy wyjazdów i imprez
Miejsca do latania
Plikownia
Kontakt
Nasz dorobek
Nasz dorobek w OLC w 2008
Nasz dorobek w OLC w 2009
Nasz dorobek w OLC w 2010
Nasz dorobek w OLC w 2011
LiveTracks

Borny !



OpenFly

Karpaty


Forum PG
Planowanie wyjazdów
Gdzie latać ?
Let's talk about ...
On-line Czat BTF ...
Żony i kochanki :)
Giełda sprzętu
... know how
... co nieco o sprzęcie
Forum PPG
Planowanie latania PPG
Let's talk about ...PPG
Godne polecenia
Znajomi w Sieci
Filmy
Szkoły paralotniowe
Serwisy pogodowe
...inne linki
xcc.paragliging.pl
XContest - punktacja dzienna

KSIĘGA GO¦CI
Polecane
Niviuk
Advance
SOL Paragliders
Ozone
UP

Rozwinicie wtku:
Wczorajsze latanko

Pojechaliśmy wczoraj z Romkiem na Krówniki ,aby się trochę pobawić.Pogoda znakomita , gdyż praktycznie bezwietrzna, ale od południa zaczęło tworzyć się coraz to większe zachmurzenie. Mimo to odpaliliśmy i obralismy kierunek na Przemyśl, jednak w międzyczasie kierunek S przywitał nas pojawiającymi się się z dużą częstotliwością błyskawicami. Widok cudowny ,ale deprymujący , więc pośpiesznie udaliśmy się w kierunku startowiska. Co prawda okazało się , że burza dotarła do nas o wiele później , ale po co ryzykować.... Szkoda ,że nie miałem ze sobą w powietrzu aparatu, bo fotki byłyby niesamowite. Mimo to podaję linka do zdjęć , które wykonała nasza -tzn BTF-u sympatyczka, Nadzieja. Bardzo miła osóbka ,która marzy o lataniu ,ale na razie w dniu dzisiejszym miała swój debiut w postaci pomocy w rozkładania skrzydła i oczywiście robienia fotek. http://picasaweb.google.pl/Relax1390/PrzemyslPPG02072009#
Relax


Dodano: 2009-07-03
Dodaj komentarz do wtku ...
U mnie w porządku.
Relax
Dodano:2009-07-06
Nie wiem,czemu wiersz nie wydrukował się strofami,tylko jednym ciągiem... :-(
wetsiostra@gmail.com
Dodano:2009-07-05
Czekam cierpliwie! :-) A tymczasem pozwolę sobie umieścić wiersz,który ułożyłam 4.07.2009...

Paralotniarze-
wybrańcy bogów
niezwykli śmiertelnicy
u ramion mają skrzydła
unoszą się gdzie chcą
na przekór grawitacji
bujają wśród obłoków
wyżej wciąż coraz wyżej
aż do niebieskich bram
pod ich stopami chmury
a nad głowami słońce
przygląda się zdziwione
wielkim wybrańcom gwiazd
latają roześmiani
choć pot zalewa czoła
i chociaż szum motoru
wciąż za plecami trwa
nie straszne im są starty
nawet po cztery razy
liczy się to by wzlecieć
by poczuć się jak ptak
Paralotniarze
wybrańcy bogów...
chcę zostać jednym z was...

wetsiostra@gmail.com


Dodano:2009-07-05

Pewnie ,ze się nie obrażę, bo i dlaczego?Następny raz nastąpi niebawem no i oczywiście żmudna nauka stawiania skrzydła.Stygmaty murowane ,ale to przecież każdy z nas przeszedł.

Wytrwałości życzę

 


Relax
Dodano:2009-07-05

Witam.Myślę,że Relax się nie obrazi,jeśli zamieszczę tutaj swoje wrażenia z Wielkiego Misterium,którego miałam przywilej być świadkiem...

Od dnia Welkiego Pikniku,podczas którego PRAWIE poleciałam jako pasażer paralotni nie umiałam myśleć o niczym innym jak tylko o lataniu.Długo szukałam i w końcu znalazłam kilka osób z mojej okolicy,między innymi Wiesia.Zamęczałam Go mailami i smsami...W końcu nadszedł dzień,gdy zadzwonił mój telefon.To był Relax.Powiedział,że jeśli chcę pojechać i zobaczyć,jak się stawia skrzydło to zaprasza.Uprzedził lojalnie,że On pofrunie a ja się będę nudziła.Ale mimo to bardzo chciałam pojechać.

Po drodze nasłuchałam się opowiadań o niebezpieczeństwach związanych z tym sportem.O ludziach,którzy ulegli wypadkom lub nawet stracili życie latając.To jednak nie zniechęciło mnie do latania.Podjęłam tylko kilka postanowień: bardzo uważać,być skupioną,pamiętać,że powietrze jest niebezpieczne.

Przyjechaliśmy na miejsce.Pogoda była bezwietrzna,"icek" smętnie zwisał na wędce.Wiesiek wyciągnął skrzydło i wyniósł na zewnątrz.Pokazał mi kask i urządzenia(GPS i to drugie,pokazujące wysokość itp.)Zaczął rozkładać skrzydło.Nieśmiało dotknęłam tej świetości.Wiesiek zachęcił mnie,bym się nie bała,ale ja nie chciałam uszkodzić skrzydła.Dopiero po zapewnieniu iż nie tak łatwo je zepsuć nabrałam śmiałości.

Wiesiek pozwolił mi tez poczuć ciężar napędu-mogłam go na chwilkę podnieść.Przed lotem Wiesiek "rozgrzewał" stojący na ziemi napęd.Huk był niesamowity,a trawa aż się kładła.Zatkałam uszy rękoma,ale Wiesiek kiwnął na mnie i powiedział,że da mi odczuć moc urządzenia.Pokazał,jak mam przytrzymać i jak się "wtulić".Gdy to zrobiłam ponownie uruchomił silnik.Jejku,ależ to siła!!! Aż mnie ugięło,wszystko we mnie drżało i myślałam,że za chwilę tego nie utrzymam i odlecę na samym napędzie...

Pomagałam też rozkładać skrzydło na ziemi.Wiesiek pokazał mi,jak to się robi.Nawet pochwałę dostałam! :-)

Gdy pilot wzbił się w niebo na próbny lot bawiłam się w fotoreportera.Po wylądowaniu pomogłam przenieśc i rozłożyć skrzydło.

Nie nudziłam się ani przez chwilę!

Wiesiek kilkakrotnie tak nisko przeleciał,że z piskiem kucałam przy ziemi bojąc się,że mnei potrąci...

Obserwowałam zafascynowana loty i pstrykałam,pstrykałam,pstrykałam...

Już się nie mogę doczekać następnego razu... :-)

Ale najbardziej nie mogę się doczekać momentu gdy samodzielnie wzbiję się w przestworza...


wetsiostra@gmail.com
Dodano:2009-07-04
Witamy zatem usłużną sympatyczkę w naszym gronie.
Arek
Dodano:2009-07-03
Wszelkie prawa zastrzeone. Materiay prezentowane w serwisie s wasnoci Teamu "Born to Fly".
Kopiowanie materiaw bez zezwolenia zabronione.
statystyka