Logowanie   ?> /td>
Rzeszowski Team Paralotniowy 

Zapytasz zapewne czemu "Born to Fly" ?
Nie ma prostej odpowiedzi na to pytanie. Każdy z nas zapytany o to samo odpowie Ci co innego ...
ale na pewno zrozumiesz jedno, ... że nie umiemy już inaczej. Nie umiemy NIE LATAĆ

W serwisie
HOME
Team i okolice
Piloci i Sympatycy
Galeria
Opisy wyjazdów i imprez
Miejsca do latania
Plikownia
Kontakt
Nasz dorobek
Nasz dorobek w OLC w 2008
Nasz dorobek w OLC w 2009
Nasz dorobek w OLC w 2010
Nasz dorobek w OLC w 2011
LiveTracks

Borny !



OpenFly

Karpaty


Forum PG
Planowanie wyjazdów
Gdzie latać ?
Let's talk about ...
On-line Czat BTF ...
Żony i kochanki :)
Giełda sprzętu
... know how
... co nieco o sprzęcie
Forum PPG
Planowanie latania PPG
Let's talk about ...PPG
Godne polecenia
Znajomi w Sieci
Filmy
Szkoły paralotniowe
Serwisy pogodowe
...inne linki
xcc.paragliging.pl
XContest - punktacja dzienna

KSIĘGA GO¦CI
Polecane
Niviuk
Advance
SOL Paragliders
Ozone
UP

 Lista sprawozdań z wyjazdów TEAMowych:
Rozwinięcie wątku:
Cergowa 10-05-2008

W godzinie wyjazdu dzień wydawał się nieprzyzwoicie fartowny tym bardziej, że wszelkie prognozy wskazywały na dość spore pokrycie chmurami. Jak się później okazało, faktycznie poranny błękit na jakiś czas przysłoniła biało-szara szata zabierając słońce. W oddali na południu widać było jeszcze resztki gnanego wiatrem frontu. Chmury nie były jednak tym co chcieliśmy dziś podziwiać. Przynajmniej nie z tej perspektywy. Szczęściem, niebo wkrótce otworzyło się na nowo rozgrzewając podnóże "Królowej". Na górce było nas dość sporo w składzie: Piotr, Grzesiek, Arek, Wacek, Misiek, Krzysiek, Jurek oraz Kucyk i Wiesiek. Plany na dzisiaj zakładały poważny dzień gospodarczy. W takiej ekipie praca szła rewelacyjnie i naprawdę szybko. Trochę śmiechu, humoru. Aura sprzyjała ponieważ na czas prac słońce nie dokuczało. Niebo zasnuło się chmurami. Chłopaki jak jeden ruszyli wgłąb startowiska pozostawiając po sobie idealnie przycięte haszcze. Widok porażał precyzją co skwitowaliśmy wszyscy doznając pewnego rodzaju lęku przestrzeni po ukończonej robocie. Startowisko przybrało foremne kształty. Prawdę mówiąc (zresztą nieskromnie) nie pamiętam już tak idealnie przygotowanego tu miejsca. Odnowiliśmy także schodki na startowisku oraz przy końcowym podejściu.
Rozpoczęły się starty. Laminarny żagiel ładnie wynosił ponad grań i pozwalał wozić się z przyjemnością nad zielonym już stokiem. Czasem przechodziły kominy i podrywały z właściwą sobie siłą, choć nie pozwalały tak naprawdę dość podstawy. Warunki dziwne, aczkolwiek kilku pilotów wykorzystało je w 100% i odeszło na "szlak". Im jednak pozostawiam dalsze opisy.
Trochę wożenia się, zabawy ze skrzydełkiem. Kilka prób odejścia z poszarpanym kominem i ... powrót z powodu ciągłej i szybkiej utraty wysokości. Poszarpana terma nie dawała stałych noszeń. Trzeba było mocno szukać, czasem przypłacając to "atrakcją". Jedno z takich "odejść" zabrało Miśka, Wacka, Grześka i mnie. Z początku dość silne noszenie pozwoliło odejść bezpiecznie na zawietrzną lecz ... po mojej klapie fart się skończył. Szukanie nie zaowocowało niczym poza "buuuu" i czasem słabym "pik" w wariometrze. Brak wysokości wdusił mnie w dolinę gdzie znalazłem miejsce do lądowania w pajęczynie drutów energetycznych. Bezpieczne lądowanie, później zwózka dzięki Wieśkowi ("stopy" nie chciały się zatrzymywać). Zgarnęliśmy też Grześka i Wacka.
Po przyjeździe na startowisko wozili się jeszcze: Piotrek (bez radia !!!) i nie dawno przybyli Julka, Grzybek, Borys i Rysiek.
Po jakimś czasie Piotr wykręcił noszenie i udał się na "odejście" ... a co było dalej ... mało słów :D. Ciekawe to było - dam szansę Piotrowi na opisanie jego przygody bo warto byłoby poczytać przekazu z pierwszej ręki.
Dzień udany ... z nauczką na przyszłość. Więcej wysokości i cierpliwości !
Arek


Dodano: 2008-05-11

Oj ten mój Piotruś ma talent hehe,nie tylko do pisania ale także do doprowadzania mnie do rozpaczy-a dlaczego to niech on sam sie przyzna heheLaughingCergowa -królawa gór hihiWink
Basia
Dodano:2008-05-11

"Więcej wysokości i cierpliwości !"

¦więte słowa - musze to sobie napisać na kartce i przykleić do kokpitu, Gdybyśmy nie byli "wyrywni" to wyniki mogły być rewelacyjne, bo warunki były co pokazali Misiek, Krzysiek, i Kucyk lądując w okolicach Slubicy (Kucyk nawet za). Ale..... naprawie radio i będzie lepiej :)

ps. A może lepiej nie naprawiać tego radia?? Z tego co mi życzliwi donieśli to chyba lepiej że mi odbiór siadł :)


W@cek
Dodano:2008-05-11
Wszelkie prawa zastrzeone. Materiay prezentowane w serwisie s wasnoci Teamu "Born to Fly".
Kopiowanie materiaw bez zezwolenia zabronione.
statystyka