Logowanie   ?> /td>
Rzeszowski Team Paralotniowy 

Zapytasz zapewne czemu "Born to Fly" ?
Nie ma prostej odpowiedzi na to pytanie. Każdy z nas zapytany o to samo odpowie Ci co innego ...
ale na pewno zrozumiesz jedno, ... że nie umiemy już inaczej. Nie umiemy NIE LATAĆ

W serwisie
HOME
Team i okolice
Piloci i Sympatycy
Galeria
Opisy wyjazdów i imprez
Miejsca do latania
Plikownia
Kontakt
Nasz dorobek
Nasz dorobek w OLC w 2008
Nasz dorobek w OLC w 2009
Nasz dorobek w OLC w 2010
Nasz dorobek w OLC w 2011
LiveTracks

Borny !



OpenFly

Karpaty


Forum PG
Planowanie wyjazdów
Gdzie latać ?
Let's talk about ...
On-line Czat BTF ...
Żony i kochanki :)
Giełda sprzętu
... know how
... co nieco o sprzęcie
Forum PPG
Planowanie latania PPG
Let's talk about ...PPG
Godne polecenia
Znajomi w Sieci
Filmy
Szkoły paralotniowe
Serwisy pogodowe
...inne linki
xcc.paragliging.pl
XContest - punktacja dzienna

KSIĘGA GO¦CI
Polecane
Niviuk
Advance
SOL Paragliders
Ozone
UP

 Lista sprawozdań z wyjazdów TEAMowych:
Rozwinięcie wątku:
Bezmiechowa 17-tego

Zbychu i Grzesiek pokazali wszystkim kunszt swoich umiejętności i zdyskwalifikowali wszystkich niedowiarków.Przelot z Bezmiecha do Krasiczyna to jest coś!!!! Ja wymiękłem z powodu zbyt dużej na miarę moich możliwości siły wiatru,więc dusiłem speeda ile wlazło , aby zniwelować wciąż rosnącą wysokość , a oni wypośrodkowali wszystko, na czas czas odpuścili speeda, uzyskali wysokość i są widoczne tego efekty.Teraz żałuję, że nie odpuściłem i nie poszedłem na całość. Szacunek koledzy!!!Zapisuję sie do was na lekcje!

Fotki
Relax


Dodano: 2008-05-18

Pisali o nas na innych stronkach
grigorij
Dodano:2008-05-29
Tym lotem przełamałem złą passę bo koledzy nabili trochę km na Słowacji - a ja maluczki takie tam meterki. No ale myślę że teraz bedzie z górki - w każdym razie Szkwał nie taki straszny dopóki sie nogami nie nakrywasz Wink
grigorij
Dodano:2008-05-18

 Nic nie szkodzi. Może kiedyś będzie okazja przedstawie moje trzy kobiety! Odpaliłem za wami ale startujące śmigło zmusiło do przerwania lotu a później to już wypadki toczyły się expresowo, klapa, klapa,klapa,drzewo,Wacek :):):)


borys
Dodano:2008-05-18
Borys - sorki, byłem święcie przekonany że to twoja żona z curą. Sealed
grigorij
Dodano:2008-05-18
Nie wiem skąd się wzieła moja rodzina byłem sam jak palec. Z rodziną to był Arek Kryda  paralotniarz i szybownik z Dźwiniacza. Zazdrość zżerała jak was widziałem nad nami cóż lojalność górą, kolega w potrzebie. Wacku drzewowanie w mistrzowskim stylu.  
Borys
Dodano:2008-05-18
Ja też dziękuję, bez Ciebie pewnie nie odważył bym sie na przelot.
grigorij
Dodano:2008-05-18
Dzięki za wspólny lot.
Zbig
Dodano:2008-05-18

Wyjazd do Bezmiechowej traktowany był od początku jako rekreacyjny i nikt nie spodziewał sie "lotnych" rewelacji - a raczej wprost przeciwnie: zbyt silnego wiatru. Jedynym plusem miało być miłe towarzystwo latających kolegów. Po przybyciu na miejsce około 10:20 dowiedzieliśmy się, że odbywa się impreza z okazji historycznego przelotu szybowcem Tadeusza Góry do Wilna i poproszono nas, żeby poczekać z lotami do godz 12-13, aż impreza się skończy, lub latać całkiem na przedpolu. Wiatru o dziwo było jak na lekarstwo, a budujące się Cumulusy dawały nadzieję na loty; długo nie czekaliśmy - odpalił Wacek, potem Zbyszek, ja i Piotr. Niestety po 10 min rzeźbienia wylądowaliśmy na polance obok oczyszczalni. Zjechał po nas Relax - wielkie dzięki.
Po wjeździe na górę stwierdziliśmy, że przedpole nie pracuje i zasiedliśmy w knajpie do pierogów i piwka. Dotarli do nas Grzybki (Julka i Paweł), Borys z rodziną, Rysiek i Andrzej - przepraszam jeżeli kogoś pominąłem.
W międzyczasie tak się rozwiało, że jedynie zaprzyjaźniony z miejscowym wiatrem Wacław Kuzło uprawiał akrobacje z rolkami. My nie widzieliśmy sensu w rozkładaniu skrzydła do około godziny 16:00, kiedy to wiatr zaczął stopniowo zwalniać. Pomimo, że wciąż dawało się odczuć nagłe, szkwaliste podmuchy podjęliśmy szybką decyzję: "szpeimy się!" - odpalamy kolejno Relax, Zbyszek, ja i Wacek. Jakoś się utrzymywaliśmy, ale silne szkwały spychały nas do tyłu i w kierunku dyszy zachodniej. Razem ze Zbyszkiem udało nam się zrobić wysokość depcząc belę speeda, ale nie obeszło się bez turbulencji i kilku małych klap nie do wychwycenia. Im wyżej tym było ciszej i stabilniej, kominy przytrzymywały wiatr i można było spokojnie dokręcać zwitki. Na wysokości ok. 500m nad start dokręciliśmy się pod budującą sie chmurę i podjęliśmy decyzję o przelocie. Jeżeli chodzi o mnie to pomyślałem sobie - "siądziemy w Paszowej" ale zawsze lepsze to niż krążyć na żaglu. Na zawietrznej było już lepiej: kominek za kominkiem - noszenia dość małe średnio 1,5 - 2m/s, chwilami 4m/s - mimo to udało się dokręcić podstawę na wysokości 1800 m npm. Na wschodzie widać było budujące się chmury burzowe, które przerastały podstawy kilka a może kilkanaście km w górę (nie chciałbym się tam znaleźć). Oddalając sie coraz bardziej od pasma gór Słonnych zauważyliśmy nadchodzący front z kierunku SW który doganiał nas i zaciemniał stopniowo przedpole. Udało się dolecieć do Krasiczyna i wylądować na boisku obok zamku (odległość 35,5 km).
Przemyśl był już na wyciągniecie ręki i może dolecielibyśmy dalej ale front pędzący za nami popsuł nam szyki.

Chyba odszczekam wcześniej wypowiedziane stwierdzenia, że Bezmiechowa to góra nie dla glajciarzy :)

Wacku nie opisywałem twojej przygody - jak będziesz chciał sam opiszesz.

Fotki
grigorij
Dodano:2008-05-18
Niesamowita wycieczka - połączenie przyjemnego z pożytecznym, a do tego zaoszczędziliście po 2,50zł na bilet za oglądnięcie zamku. Z Waszej perespektywy widoki zapewne były bezcenne. Gratulacje.
Tomek
Dodano:2008-05-18
Miałem chłopaki lecieć za wami ale "coś mi w stabil wpadło". A potem musiałem Julce pozować do fotek - wiecie - kobiecie i to jeszcze takiej jak Julka sie nie odmawia. A z resztą kto by was przywiózł do domu :)
W@cek
Dodano:2008-05-18
Gratulacje chłopaki. Fajny kawałek powietrznej wycieczki.
Arek
Dodano:2008-05-18
Gratulacje chłopaki!! Kret coś mówił, że wtorek - środa ma być NE. Może cergowa? ;)
Piach
Dodano:2008-05-18

Brawo i Gratulacje od Grzybków.

u mnie w galerii Picasa opis z tego dnia z nieco innej perspektywy - Pierwsze drzewowanie W@cka

ps. w sumie dzień pełen wrażeń

pzdr j.
julka


Dodano:2008-05-18
Wszelkie prawa zastrzeone. Materiay prezentowane w serwisie s wasnoci Teamu "Born to Fly".
Kopiowanie materiaw bez zezwolenia zabronione.
statystyka