Logowanie   ?> /td>
Rzeszowski Team Paralotniowy 

Zapytasz zapewne czemu "Born to Fly" ?
Nie ma prostej odpowiedzi na to pytanie. Każdy z nas zapytany o to samo odpowie Ci co innego ...
ale na pewno zrozumiesz jedno, ... że nie umiemy już inaczej. Nie umiemy NIE LATAĆ

W serwisie
HOME
Team i okolice
Piloci i Sympatycy
Galeria
Opisy wyjazdów i imprez
Miejsca do latania
Plikownia
Kontakt
Nasz dorobek
Nasz dorobek w OLC w 2008
Nasz dorobek w OLC w 2009
Nasz dorobek w OLC w 2010
Nasz dorobek w OLC w 2011
LiveTracks

Borny !



OpenFly

Karpaty


Forum PG
Planowanie wyjazdów
Gdzie latać ?
Let's talk about ...
On-line Czat BTF ...
Żony i kochanki :)
Giełda sprzętu
... know how
... co nieco o sprzęcie
Forum PPG
Planowanie latania PPG
Let's talk about ...PPG
Godne polecenia
Znajomi w Sieci
Filmy
Szkoły paralotniowe
Serwisy pogodowe
...inne linki
xcc.paragliging.pl
XContest - punktacja dzienna

KSIĘGA GO¦CI
Polecane
Niviuk
Advance
SOL Paragliders
Ozone
UP

 Lista sprawozdań z wyjazdów TEAMowych:
Rozwinięcie wątku:
14 VI 2008r. – Wycieczka krajoznawcza

W wielkim skrócie: Cergowa, Zającówka, Grzywacka (zlot) i do domu. Szerzej: Optymiści opierający się na prognozach ICM, SHMU i Pogodynki w składzie: Piotrek, Sławek, ja, W@cek, Michał, Krzysiek, spotkali się po 10.00 pod Cergową. A tu wiatr z zachodu, a więc po ponownym sprawdzeniu prognoz wyczekujemy na zmianę kierunku. Po 2 godzinach decydujemy się na stojącą nieopodal Zającówkę, na której kiedyś (podkreślam kiedyś) latano. Startowisko dość płaskie, porośnięte trawą o wysokości 1-1,5m, a na jego końcu drzewa i wysokie krzaki, które dawały uzasadnione podstawy, aby powątpiewać w możliwość bezpiecznego startu. Wielokrotne próby startu bardziej doświadczonych kolegów, tj. Krzyśka i Michała potwierdziły moje przypuszczenia. W końcu jednemu udało się przejść przez przecinkę, ale drugi wylądował w krzakach. Na szczęście wyciąganie glajta z 3m zarośli nie trwało zbyt długo. Pozostali nawet nie próbowali, decydując się na powrót pod Cergową. W międzyczasie dołączył do nas Harcerz i znów udaliśmy się do Jasionki. Kierunek się nie zmieniał, dlatego też większość z nas (bez Krzyśka i Harcerza) zdecydowała się pojechać na oddaloną o 17km Grzywacką (w m. Kąty). Deniwelacja tej górki (raczej pagórka) to jakieś 240m, ale lądować trzeba już około 100m poniżej startu z uwagi na „przyjazne” nastawienie tubylców, którego dane było nam doświadczyć. Wiatr wiał dość mocno i do tego z NW, co nie dawało szans na dłuższe latanie, gdyż najlepszy kierunek dla tej górki to W. Pakując sprzęt do plecaków dowiedzieliśmy się, że z Cergowej chłopaki odpalili i chwilę latali, jednak ich lądowania miały charakter przymusowy. Jeden z nich zawisł na kilkunastometrowej sośnie, a drugi ruszył mu z pomocą. Cała akcja trwała kilka godzin i z tego co wiem obyło się bez większych strat (pomijając rozprucie glajta – 10x10cm). Po spożyciu posiłku na rynku w Dukli w „Tawernie pod piratem” (oczekiwanie na dania przekracza akceptowalne normy) cali wróciliśmy do domu. Kilka zdjęć na: http://picasaweb.google.com/Tomasz2409/15VI2008rZajCWkaGrzywacka
Tomek


Dodano: 2008-06-16

cóż rzec komentarzem ? ...może tylko tyle, że niedzielny wyjazd na Kopę się udał zdecydowanie. Jak to określiliśmy na grillu:  ... jest czas na latanie i czas na grilla i wypiliśmy za Wasze zdrowie :).
Arek
Dodano:2008-06-16
Wszelkie prawa zastrzeone. Materiay prezentowane w serwisie s wasnoci Teamu "Born to Fly".
Kopiowanie materiaw bez zezwolenia zabronione.
statystyka