Logowanie   ?> /td>
Rzeszowski Team Paralotniowy 

Zapytasz zapewne czemu "Born to Fly" ?
Nie ma prostej odpowiedzi na to pytanie. Każdy z nas zapytany o to samo odpowie Ci co innego ...
ale na pewno zrozumiesz jedno, ... że nie umiemy już inaczej. Nie umiemy NIE LATAĆ

W serwisie
HOME
Team i okolice
Piloci i Sympatycy
Galeria
Opisy wyjazdów i imprez
Miejsca do latania
Plikownia
Kontakt
Nasz dorobek
Nasz dorobek w OLC w 2008
Nasz dorobek w OLC w 2009
Nasz dorobek w OLC w 2010
Nasz dorobek w OLC w 2011
LiveTracks

Borny !



OpenFly

Karpaty


Forum PG
Planowanie wyjazdów
Gdzie latać ?
Let's talk about ...
On-line Czat BTF ...
Żony i kochanki :)
Giełda sprzętu
... know how
... co nieco o sprzęcie
Forum PPG
Planowanie latania PPG
Let's talk about ...PPG
Godne polecenia
Znajomi w Sieci
Filmy
Szkoły paralotniowe
Serwisy pogodowe
...inne linki
xcc.paragliging.pl
XContest - punktacja dzienna

KSIĘGA GO¦CI
Polecane
Niviuk
Advance
SOL Paragliders
Ozone
UP

 Lista sprawozdań z wyjazdów TEAMowych:
Rozwinięcie wątku:
8 VIII 2009 Cergowa – Nalot dywanowy na Słowację

Na ten pomysł jeszcze rok temu wpadł Prezes, aż wreszcie, dość spontanicznie, stał się on naszym udziałem (szkoda, że nie w większym gronie). Michał, Wacek, Łukasz, Rafał, Grzesiek, Zbyszek i ja wyruszyliśmy z Cergowej, kiedy na Mszanie startował m.in. Witek ze Sławkiem. Łatwe latanie przy grani ośmieliło nas do tego stopnia, że po kilkunastu minutach większość odeszła od górki. Po kolejnym kwadransie w okolicach Mszany spotkaliśmy się w 4-osobowym składzie (Łukasz, Grzesiek, Michał, ja), gdzie w chmurach czekał już na nas wykręcający się z Mszany Sławek. W tym czasie Zbyszek i Wacek lądowali przy Mszanie. W zwartym szyku eskadra zaatakowała Słowację, która … szybko nas „pokonała”. W miarę rozproszeni penetrowaliśmy powietrze, ale jak na złość nikt nie był w stanie znaleźć noszeń. Po dwudziestokilkukilometrowym locie zostaliśmy uziemieni. W radiu słychać było Zbyszka i Wacka, którzy w międzyczasie z Mszany wykręcili komin i udali się w kierunku Bardejowa. Po dojściu do najbliższych zabudowań razem z Grześkiem napotkaliśmy przyjaznych Słowaków, którzy za opłatą dowieźli nas pod Cergową. To umożliwiło nam jeszcze jeden start około 15.00. Ja załapałem się w komin i z niecałych 1.200m n.p.m. zaryzykowałem odlot. Nie było łatwo, ale z Jurkiem G. (podziękowania za owocną współpracę - Jurek zmień radio) co rusz wyszukiwaliśmy delikatne noszenia. Nad Trzcianą wydawało się, że trzeba będzie lądować, ale znalazłem piękny komin, w którym zrobiliśmy wysokość i kontynuowaliśmy lot w kierunku Słowacji. Przed Tylawą trochę dokręciliśmy obserwując z góry 8 glajciarzy żeglujących na Mszanie. Stąd Jurek odbił na Barwinek, a ja skierowałem się dalej z wiatrem, co było lepszym wyborem. W ten sposób przebyłem jeszcze kilkanaście kilometrów kończąc swą podróż nieopodal pasa startowego obok ¦widnika, na którym odbywały się właśnie wyścigi na ćwierć mili. zdjęcia lot 1 zdjęcia lot 2
Tomek


Dodano: 2009-08-10

Fajny wspólny lot, mimo pięcioosobowego składu nie udało się nic znaleźć. Po bardzo szybkim powrocie, i drugim starcie nad Cergową zawisło coś między Cirrusem a Altusem i tym samym terma już dość mocno osłabiona.
grigorij
Dodano:2009-08-10
Wszelkie prawa zastrzeone. Materiay prezentowane w serwisie s wasnoci Teamu "Born to Fly".
Kopiowanie materiaw bez zezwolenia zabronione.
statystyka