Logowanie   ?> /td>
Rzeszowski Team Paralotniowy 

Zapytasz zapewne czemu "Born to Fly" ?
Nie ma prostej odpowiedzi na to pytanie. Każdy z nas zapytany o to samo odpowie Ci co innego ...
ale na pewno zrozumiesz jedno, ... że nie umiemy już inaczej. Nie umiemy NIE LATAĆ

W serwisie
HOME
Team i okolice
Piloci i Sympatycy
Galeria
Opisy wyjazdów i imprez
Miejsca do latania
Plikownia
Kontakt
Nasz dorobek
Nasz dorobek w OLC w 2008
Nasz dorobek w OLC w 2009
Nasz dorobek w OLC w 2010
Nasz dorobek w OLC w 2011
LiveTracks

Borny !



OpenFly

Karpaty


Forum PG
Planowanie wyjazdów
Gdzie latać ?
Let's talk about ...
On-line Czat BTF ...
Żony i kochanki :)
Giełda sprzętu
... know how
... co nieco o sprzęcie
Forum PPG
Planowanie latania PPG
Let's talk about ...PPG
Godne polecenia
Znajomi w Sieci
Filmy
Szkoły paralotniowe
Serwisy pogodowe
...inne linki
xcc.paragliging.pl
XContest - punktacja dzienna

KSIĘGA GO¦CI
Polecane
Niviuk
Advance
SOL Paragliders
Ozone
UP

 Lista sprawozdań z wyjazdów TEAMowych:
Rozwinięcie wątku:
Mszana nosiła tak, że nikt by sie tego nie spodziewał 12.XII.2009

Hmmm ... jakby tu zacząć żeby opis odzwierciedlił tak niesamowity wyjazd na górkę którą jeszcze nie tak dawno niektórzy z nas uważali za "wypierdek mamuta" ;). W sumie to nie wiem, więc może jak zwykle od początku.
O tej porze roku raczej nikt nie spodziewa się spektakularnego latania a wyjazdy raczej ogranicza się do lokalnych zasobów. Tak więc nasze Działy, jak i Mszana nie wspominając o "Królowej" pozwalają nam przetrwać trudne dni zaspokajając głód latania, który zauważają nawet już nasze najpiękniejsze.
Spragnieni choć szczypty adrenaliny z błagalnym wzrokiem wlepionym w zakitowane niebo jechaliśmy nadwyraz objuczeni szpejem w miejsce, pozwoli nam wyrwać naturze choć kilka chwil w powietrzu. Na miejscu zzzzimno i droga pod górkę. Objuczeni po zęby ruszyliśmy pieszo bo mokra ziemia nie pozwalała dojechać autem pod startowisko. Szczęście że Mszana (Wapno) ma ta zaletę, że nie trzeba ostro podchodzić pod górę. Na górce powitania i szpejenie się bez specjalnej egzaltacji naturą. Witek przetarł pierwsze podmuchy porywając swojego "podniebnego podróżnika" w powietrze. Zabrał się od razu o dziwo przy niewielkim podmuchu. Razem z Piachem zdecydowaliśmy się przetestować tandem. Słów mało jakie wrażenia. Powiem tylko, że było rewelacyjnie i na pewno kiedyś trzeba to powtórzyć. ... Zważcie że był to tylko zlot a jakie wywołał emocje.
Później przyszedł czas na swobodne ekskluzywne latanie na naszych zabawkach. Oj ... latanie bez ograniczeń i wyobraźcie sobie doznania termy przy minusowej temperaturze, kiedy śnieg ładuje się w każdą możliwą szczelinę :)
Ogólnie rzecz ujmując ... za wszystko inne zapłacisz kartą.
Kominki nawet do 4 m/s pozwalały ponieść wysoko wysoko. Tołdi hardcore nawet doszedł do podstawy na 1000 m :) Chłopaki lądowali co chwilę żeby rozgrzać się cokolwiek. Poszły w ruch ogrzewacze chemiczne, osobiste technologie na podtrzymanie ciepła ... a czego to nie było ??? !
Misiek, Piach i ja kręciliśmy regularny komin 12 grudnia ... nie do pomyślenia. Co jakiś czas dawało się czuć na skrzydłach klasyczne turbulencje odterminczne, które składały niekiedy nasze letadla. Grześka nawet skutecznie. Po klapie w negatywce szczęśliwie zapukał do lasu. Pilot i skrzydełko całe z czego bardzo się cieszymy. Zmarznięci wylądowaliśmy po godzinie. Nie dało się już wytrzymać. Nie wytrzymywały też urządzenia. Moje wario wysiadło żebrząc o energię i miałem przez to okazję polatać dłuższa chwilę w zupełnej ciszy upajając się rzutem śniegu na twarz ;).
Wackowa kamera powiedziała że nie będzie kręcić bo jej za zimno i zdecydowanie zażądała by ją ogrzać :)
Podsumowując to było naprawdę super przeżycie. A nic na to nie wskazywało. Oby tak dalej. Nie mogę się doczekać następnej RAZY. Do zobaczyska i Dzięki za wspólne latanie.
Prezes


Dodano: 2009-12-14

Tandem Prezes i Piach
grigorij
Dodano:2009-12-15
Nic bardziej nie wku..... (czyli: denerwuje, irytuje, martwi, niepokoi itp itd)jak widok kolegów latających sobie i na dodatek jeszcze gadających przez radio "jak to wszędzie i wszystko nosi", podczas gdy ty stoisz jak struś nielot na startowisku i każdy start kończy się zlotem. Jak pech to pech - nie łapię się na żagiel raz za razem i dopiero zakład z Witkiem podziałał chyba motywująco bo startując kolejny raz wyjeżdżam wreszcie bez problemy ponad grań w 30sek. MASAKRA - faktycznie nosi wszędzie i to solidnie. Lecę na przedpole a tam...... regularny komin. W jednym kółku robi się 50 m wysokości! Próbuje sprawdzić swój wynalazek który strugałem przez kilka dni - wysuwany statyw do kamery - jest super z tym ze kamera daje komunikat ze jej zimno i mam ją ogrzać. Głupia torba :) sam mam już dość. Dziwie sie jak chłopaki wytrzymali godzinę w powietrzu bo ja już po pół miałem dość. Próbuje lądować ale hehehe - nie daje sie - cała łąka nosi mimo ze śnieg sypie juz gęsto. Dziwna ta pogoda. Szkoda ze nie było cieplej i podstawy nie były wyższe. Może jakiś przelocik by wyszedł :)
W@cek
Dodano:2009-12-14
Wszelkie prawa zastrzeone. Materiay prezentowane w serwisie s wasnoci Teamu "Born to Fly".
Kopiowanie materiaw bez zezwolenia zabronione.
statystyka