Logowanie   ?> /td>
Rzeszowski Team Paralotniowy 

Zapytasz zapewne czemu "Born to Fly" ?
Nie ma prostej odpowiedzi na to pytanie. Każdy z nas zapytany o to samo odpowie Ci co innego ...
ale na pewno zrozumiesz jedno, ... że nie umiemy już inaczej. Nie umiemy NIE LATAĆ

W serwisie
HOME
Team i okolice
Piloci i Sympatycy
Galeria
Opisy wyjazdów i imprez
Miejsca do latania
Plikownia
Kontakt
Nasz dorobek
Nasz dorobek w OLC w 2008
Nasz dorobek w OLC w 2009
Nasz dorobek w OLC w 2010
Nasz dorobek w OLC w 2011
LiveTracks

Borny !



OpenFly

Karpaty


Forum PG
Planowanie wyjazdów
Gdzie latać ?
Let's talk about ...
On-line Czat BTF ...
Żony i kochanki :)
Giełda sprzętu
... know how
... co nieco o sprzęcie
Forum PPG
Planowanie latania PPG
Let's talk about ...PPG
Godne polecenia
Znajomi w Sieci
Filmy
Szkoły paralotniowe
Serwisy pogodowe
...inne linki
xcc.paragliging.pl
XContest - punktacja dzienna

KSIĘGA GO¦CI
Polecane
Niviuk
Advance
SOL Paragliders
Ozone
UP

 Lista sprawozdań z wyjazdów TEAMowych:
Rozwinięcie wątku:
28 III 2010r. Eged – Odlot

W poszukiwaniu odpowiednich warunków w 6-osobowym składzie (Wujek, Grzesiek, Prezes, Piachu, Witek i ja) zdecydowaliśmy się na jednodniowy wyjazd na Węgry w okolice Egeru na górę Eged (ok. 520m n.p.m. z deniwelacją ok. 270m).

Po przeglądzie startowisk (oprócz wystawy na NW są tam jeszcze startowiska na SW i SE

ciśnienia nie wytrzymał Wujek, który już o 11.00 odpalił jako pierwszy, a my w ślad za nim. Mimo wczesnej jak na NW pory termika już świetnie pracowała. Pierwszy komin, potem podstawa i chłopaki wyruszyli w trasę, zostawiając mnie w dole. Po kilkunastu minutach i ja udałem się ich śladem. Okolica zaskoczyła nas widokami. Przede wszystkim było płasko, a poziom gruntu znajdował się w okolicach 200m n.p.m., co było poważną zaletą.

Mnóstwo zaoranych pól, z których co raz odrywały się kominy pozwalające co wytrawniejszym pokonywać kolejne kilometry. Witek, a parę kilometrów dalej i ja, zakończyliśmy lot. Na szczęście szybko dotarliśmy pod górkę, a z uwagi na to, że Piachu jeszcze leciał, a po drodze zabrało nas parataxi (wyjazd na szczyt 2 euro), padła decyzja o kolejnym starcie. Ja po zrobieniu kilku zdjęć okolicy, trafiłem stałą +4

i dzięki Witkowi, który zobowiązał się zebrać nas z trasy odleciałem po raz kolejny. Z racji pokonanych dystansów i różnych miejsc lądowania zwózka trwała blisko 6 godzin. Mimo niedogodności i drobnej kontuzji stopy Piacha w drogę powrotną wyruszyliśmy w szampańskich nastrojach.

Niebawem sielanka się skończyła. Za Miszkolcem jakiś Węgier nas wyprzedził, zatrzymał i wtedy okazało się, że box jest otwarty, a jeden z glajtów nam odleciał. Kilkudziesięciokilometrowy powrót, przeszukiwanie drogi i pobocza nie przyniosło rezultatu. To mogło się stać każdemu z nas, albo kilku z nas, bo glajty wyciągnęliśmy z plecaków, aby upchać uprzęże w Alhambrze. W samochodzie z bezradności i współczucia zapadła grobowa cisza, w której nad ranem dotarliśmy do domów.


Tomek
Dodano: 2010-03-29

Wspaniałe miejsce do przelotów, wręcz wymarzone, mocna ale bardzo przyjemna termika niesamowita okolica, przyjaźnie nastawieni miejscowi piloci i całkowicie niezrozumiały język.
wujek
Dodano:2010-03-30
Ale dziwny teren - jeszce nigdy nie latalem nad takim - az glupio, tyle wody. szkoda ze tak sie skonczylo. duza strata materialna i duchowa. nie wiem jak moge pocieszyc ale pamietajcie co nas nie zabije to nas wzmocni.
payonk
Dodano:2010-03-30

Pomijając przykry koniec, piękne latanko ze sporym przewyższeniem i piękną scenerią bażin - tutaj odsyłacz do kilku zdjęć zamieszczonych przez Węgrów:

http://s.xcontest.net/filespace/kp-054_1.jpg

http://s.xcontest.net/filespace/kp-050.jpg

http://s.xcontest.net/filespace/kp-053.jpg

http://s.xcontest.net/filespace/kp-052.jpg

http://s.xcontest.net/filespace/kp-061.jpg

http://s.xcontest.net/filespace/kp-076.jpg


grigorij
Dodano:2010-03-30
Wszelkie prawa zastrzeone. Materiay prezentowane w serwisie s wasnoci Teamu "Born to Fly".
Kopiowanie materiaw bez zezwolenia zabronione.
statystyka