Logowanie   ?> /td>
Rzeszowski Team Paralotniowy 

Zapytasz zapewne czemu "Born to Fly" ?
Nie ma prostej odpowiedzi na to pytanie. Każdy z nas zapytany o to samo odpowie Ci co innego ...
ale na pewno zrozumiesz jedno, ... że nie umiemy już inaczej. Nie umiemy NIE LATAĆ

W serwisie
HOME
Team i okolice
Piloci i Sympatycy
Galeria
Opisy wyjazdów i imprez
Miejsca do latania
Plikownia
Kontakt
Nasz dorobek
Nasz dorobek w OLC w 2008
Nasz dorobek w OLC w 2009
Nasz dorobek w OLC w 2010
Nasz dorobek w OLC w 2011
LiveTracks

Borny !



OpenFly

Karpaty


Forum PG
Planowanie wyjazdów
Gdzie latać ?
Let's talk about ...
On-line Czat BTF ...
Żony i kochanki :)
Giełda sprzętu
... know how
... co nieco o sprzęcie
Forum PPG
Planowanie latania PPG
Let's talk about ...PPG
Godne polecenia
Znajomi w Sieci
Filmy
Szkoły paralotniowe
Serwisy pogodowe
...inne linki
xcc.paragliging.pl
XContest - punktacja dzienna

KSIĘGA GO¦CI
Polecane
Niviuk
Advance
SOL Paragliders
Ozone
UP

 Lista sprawozdań z wyjazdów TEAMowych:
Rozwinięcie wątku:
Puchar Laworty 2010

Nazwa zawodów trochę odbiegała od miejsca docelowego w którym zostały rozegrane (Bezmiechowa), ale na pewno nikt nie spodziewał się takiej pogody. Wszelkie dane meteorologiczne przewidywały sobotnie warunki na niekorzystne, a było wprost przeciwnie. Na zawody zjechało się ok. 40 pilotów mi. z Podkarpacia, Małopolski, woj. Mazowieckiego, wszyscy dzielnie walczyli jedni bardziej ambitnie inni mniej, ale cel był tylko jeden zaliczyć metę.

W Pierwszym tasku konkurencja obszarowa do zaliczenia 4 punkty dystans min.15,2 max. 34,4km - na mecie tylko Marek Sadowski,  ja padłem 300 metrów przed metą Smile. W tym dniu podstawy były na 1700m. Po zwózkach odbyła się pod Lawortą imprezka piwna z ciepłymi posiłkami w miłym towarzystwie – śpiewy i zabawa do późnych godzin wieczornych – liczba wypitych piw nieznana. 

Niedziela task II Speed Run (zaliczenie punktu w najkrótszym czasie od opuszczenia cylindra startu) odległość 33km na mecie Krzysiek Rogowski i Arkadiusz Sabat (doleciał skubaniec do m. Orły za Przemyślem), podobnie jak poprzednio padłem ok.5km przed metą Frown. Tym razem warunki nie rozpieszczały moja max. wysokość 1380m przy odejściu i potem udawało się dokręcić nie więcej jak 1000m. W drugim tasku wygrał Krzysiek co w ogólnej klasyfikacji usadowiło go na najwyższym „pudle”, drugie miejsce za całokształt dla mnie, Trzecie dla Arkadiusza Sabata. Wacek Warda zajął  II mce w klasie Sport zaraz po Krzyśku. Jako Team Born To Fly zajął III miejsce.

Bardzo udana impreza – .kilka fotek w Galerii


grigorij
Dodano: 2010-08-09

GALERIA Andrzeja
Andrzej
Dodano:2010-08-10
GRATULACJE !
prezes
Dodano:2010-08-10
Dziękuje chłopaki za wspólne latanie :) Grzesiu a tobie w szczególności za ojcowskie pocieszanie w trudnych chwilach na ziemii ;) BTF może być z was dumny - godnie reprezentowaliście jego barwy w powietrzu i przy stole :D
payonk
Dodano:2010-08-09

Zawsze mówiłem, że w bieszczadach da się polatać nawet startując z Bazmiechowej. Nie jest to jednak ani proste ani łatwe a poza umiejętnościami wypada mieć trochę szczęścia bo warun tam jest specyficzny :). Pierwszy dzień wydawał się stracony od samego początku. Początek po otwarciu okna to raczej same zloty, gdy po kolejnym wyjechałem na górę okazało sie ze właśnie poszedł komin na który zabralo się parę osób. Startuje ale jest już "pozamiatane". Bardzo trudno sie jest wykręcić tak by odejście na trasę miało sens więc odpuszczam i latamy sobie "rekreacyjnie"

Drugi dzień jest już lepszy - silniejszy wiart pozwala utrzymać się bez problemu ale termy nie ma- kominki ledwo ledwo pozwalają nabierać wysokość. Odchodzimy na trasę w czwórke. Pierwszy już za Paszową odpada Aro który zgłasza przez radio ze potrzebuje zwózki (pózniej okazuje sie ze wykręca się z poziomu łąki i leci najdalej w tym dniu). Z Payonkiem i Waską kręcimy jakieś pierdy walcząc o wysokość. Jest coraz gorzej pokrycie 8/8 dusi wszystko. Padamy przed pasem w arłamowie, Payonk leci dalej i do mety braknie mu już niewiele.

W sumie fajny ponadgodzinny locik i nowe doswiadczenia (nie latać na mende) - myślenie nie boli :).

Uznanie dla Grzyba za organizację!!! Co sie chłopisko nastresowało, żeby wszystko wyszło jak najlepiej to jego, Myśle ze jako całośc to impreza naprawdę super.Wielu fajnych pilotów na fajnych skrzydłach. Myśle jednak ze nie musimy mieć kompleksów z tego powodu, zresztą wyniki to pokazują


W@cek
Dodano:2010-08-09
Wszelkie prawa zastrzeone. Materiay prezentowane w serwisie s wasnoci Teamu "Born to Fly".
Kopiowanie materiaw bez zezwolenia zabronione.
statystyka