Logowanie   ?> /td>
Rzeszowski Team Paralotniowy 

Zapytasz zapewne czemu "Born to Fly" ?
Nie ma prostej odpowiedzi na to pytanie. Każdy z nas zapytany o to samo odpowie Ci co innego ...
ale na pewno zrozumiesz jedno, ... że nie umiemy już inaczej. Nie umiemy NIE LATAĆ

W serwisie
HOME
Team i okolice
Piloci i Sympatycy
Galeria
Opisy wyjazdów i imprez
Miejsca do latania
Plikownia
Kontakt
Nasz dorobek
Nasz dorobek w OLC w 2008
Nasz dorobek w OLC w 2009
Nasz dorobek w OLC w 2010
Nasz dorobek w OLC w 2011
LiveTracks

Borny !



OpenFly

Karpaty


Forum PG
Planowanie wyjazdów
Gdzie latać ?
Let's talk about ...
On-line Czat BTF ...
Żony i kochanki :)
Giełda sprzętu
... know how
... co nieco o sprzęcie
Forum PPG
Planowanie latania PPG
Let's talk about ...PPG
Godne polecenia
Znajomi w Sieci
Filmy
Szkoły paralotniowe
Serwisy pogodowe
...inne linki
xcc.paragliging.pl
XContest - punktacja dzienna

KSIĘGA GO¦CI
Polecane
Niviuk
Advance
SOL Paragliders
Ozone
UP

 Lista sprawozdań z wyjazdów TEAMowych:
Rozwinięcie wątku:
22 VIII 2010r. Roztoki – W poszukiwaniu lądowiska

Już o 9.30 wraz z Grześkiem i Bocianem meldujemy się na parkingu pod górką. Decydujemy się na wejście na startowisko drogą biegnącą wzdłuż granicy polsko-słowackiej.

 

Po 30 minutach marszu i dwóch odpoczynkach okazuje się, że nasze organizmy lepiej tolerują tą trasę.

Na szczycie jesteśmy pierwsi i długo czekamy na kolejnych pilotów. Po godzinie stawia się Michał z Agą i Harcerzem, a potem co chwilę dołączają następni, tak że około południa jest nas już 16. Brak oznak termiki i słaby wiatr sprzyjają rozmowom.

Wreszcie na start decydują się Waśko, Michał i Harcerz.

 

Dwaj pierwsi przez kilkanaście minut ledwo utrzymują się ponad startem, żeby w końcu wylądować na szczycie, a ten ostatni tracąc wysokość siada na polanie. Studzi to zapędy czekających w kolejce do startu, a mnie nakłania do pozbycia się całego balastu, a w konsekwencji niedoważenia o 7kg.

Uszpejony siedzę w borówkach ponad godzinę i kiedy pojawiają się pierwsze oznaki poprawy warunków startuję. Za mną rusza Grzesiek. Bez problemów utrzymujemy się w powietrzu szukając mocniejszych noszeń, ale niedoważony glajt zachowuje się zdecydowanie inaczej niż zwykle. Po chwili dołącza do nas Michał, który zapewne nie miał ochoty przyglądać się nam z poziomu grani. Przy startowisku trafiam na stabilne, szerokie noszenie i kręcę ile się da. Dochodzę tylko do 1.450m n.p.m., ale mimo tego decyduję się odlecieć. Z takim ubogim zapasem wysokości rozglądam się za połoniną na Jaśle. Trzymając się „0” lecę w kierunku Małego Jasła. Dopada mnie duszenie i znów szybko rozglądam się za ewentualnym lądowiskiem. W zasięgu mam już Krzywe. Mijam grań i kiedy znajduję się poniżej niej na zawietrznej (co wyraźnie odczuwam na skrzydle) wlatuję w komin, z którym przelatuję przez wieś. Na granicy lasu noszenie wzmacnia się do 3m/s, co pozwala mi dokręcić się powyżej 1.500m n.p.m. Goniący mnie na kontrolkach Grzesiek i Michał dołączają do mnie. We trójkę powinno być łatwiej. Niebawem z pomocą przychodzi piękny jastrząb, z którym oko w oko podkręcamy dzisiejszego maxa na 1.580m n.p.m.

 

Odlatujemy na północny-wschód, ale po drodze nie trafiamy na „pikanie”. Grzesiek odkręca na północ i po chwili ląduje w miejscu, gdzie cywilizacja nie dotrze jeszcze kilkadziesiąt lat. My z Michałem szukamy noszeń na pobliskim zboczu. W oddali zauważam ruszający się las i tylko dzięki temu, że Miśka mam pod sobą lecę w tamtym kierunku zostawiając za sobą jedyne w zasięgu wzroku lądowisko. Kiedy wario pokazuje +2m/s jestem przekonany, że za chwilę zrobię podstawę. Jednak po 200m noszenie urywa się , a ja nerwowo poszukuję jakiejś łąki. Kieruję się na Hulskie (zamieszkałe przez 1 rodzinę), gdzie bezskutecznie staram się podkręcić nad wykoszonymi polami.


Tomek
Dodano: 2010-08-25

Tworylne - nazwa mówi sama za siebie - co nie Grzesiu ;)
payonk
Dodano:2010-08-25

Ciekawy locik - Szczerze, w życiu nie zaryzykował bym przelotu tak nisko nad drzewami gdyby nie Michał. Jeszcze ciekawsze lądowanie - powrót na przewracarce do siana (6,5km) pokonując bród na sanie.

P.S. Jeśli widzicie wioskę w Bieszczadach na mapie topo - to zastanówcie się czy ona jeszcze istnieje Smile, czy może istniała przed wysiedleniami Wink


grigorij
Dodano:2010-08-25
Wszelkie prawa zastrzeone. Materiay prezentowane w serwisie s wasnoci Teamu "Born to Fly".
Kopiowanie materiaw bez zezwolenia zabronione.
statystyka