Logowanie   ?> /td>
Rzeszowski Team Paralotniowy 

Zapytasz zapewne czemu "Born to Fly" ?
Nie ma prostej odpowiedzi na to pytanie. Każdy z nas zapytany o to samo odpowie Ci co innego ...
ale na pewno zrozumiesz jedno, ... że nie umiemy już inaczej. Nie umiemy NIE LATAĆ

W serwisie
HOME
Team i okolice
Piloci i Sympatycy
Galeria
Opisy wyjazdów i imprez
Miejsca do latania
Plikownia
Kontakt
Nasz dorobek
Nasz dorobek w OLC w 2008
Nasz dorobek w OLC w 2009
Nasz dorobek w OLC w 2010
Nasz dorobek w OLC w 2011
LiveTracks

Borny !



OpenFly

Karpaty


Forum PG
Planowanie wyjazdów
Gdzie latać ?
Let's talk about ...
On-line Czat BTF ...
Żony i kochanki :)
Giełda sprzętu
... know how
... co nieco o sprzęcie
Forum PPG
Planowanie latania PPG
Let's talk about ...PPG
Godne polecenia
Znajomi w Sieci
Filmy
Szkoły paralotniowe
Serwisy pogodowe
...inne linki
xcc.paragliging.pl
XContest - punktacja dzienna

KSIĘGA GO¦CI
Polecane
Niviuk
Advance
SOL Paragliders
Ozone
UP

 Lista sprawozdań z wyjazdów TEAMowych:
Rozwinięcie wątku:
10 IX 2010r. Bassano – Rozgrzewka

Planom weekendowego wyjazdu na latanie towarzyszyło jak zwykle wiele emocji. Od wtorku nieustannie przeglądaliśmy prognozy licząc na to, że wypad dojdzie do skutku. Grzesiek, który musiał być w pracy w poniedziałek z niecierpliwością śledził rozwój wydarzeń licząc na to, że pojedziemy już w czwartek. Ja natomiast miałem nadzieję, że znajdzie się skład na drugie auto i nie będę „5 kołem u wozu” w Alhambrze, gdzie rezerwację już mieli Wujek, Grzesiek, Prezes i Piachu. W czwartek rano modlitwy Grześka się spełniają, a i ja po dziesiątkach zwrotów akcji pół godziny przed wyjazdem dowiaduję się, że jadę z Tomskim i Kastą.

Do Bassano przyjeżdżamy ok. 7.00, lokujemy się na campingu, skąd po zjedzeniu śniadania


jedziemy na startowisko. Jesteśmy pierwsi, szpeimy się, a z czasem zjawiają się kolejni piloci, w tym niespodziewanie Andrzej D. z żoną i Marcinem. Oczekiwanie na start przerywa nam mała sprzeczka z niekulturalnym Niemcem. W końcu przychodzi na nas czas i startujemy. Terma już na tyle fajnie pracuje, że latanie wzdłuż zbocza jest bezproblemowe. Najpierw lecimy na wschód, ale nadciągający cirrus nakazuje zmienić kierunek.

 

Z 6km odwracamy zatem na zachód. W mniejszych grupach próbujemy przeskoczyć dolinę za Costalungą, ale strata wysokości jest na tyle duża, że lądujemy w okolicach Bassano del Grappa pokonując ledwo 20km. Ku naszemu zaskoczeniu okazuje się, że Wujek przeskoczył tyłem dolinę i leci dalej. My zwozimy się i robimy zakupy w winnicy u podnóża góry.

 

Piachu testuje w tym czasie Mantrę 3, a Wujek zawraca z 16km. Przelatuje nad startowiskiem, a że niebo przejaśniło się leci ponownie na wschód. Pokonuje pierwszą, a następnie drugą dolinę i ląduje obok jezior na 43km od startu. Robi tego dnia prawie 95pkt, po raz kolejny pokazując, że cierpliwość w lataniu to cnota.       


Tomek
Dodano: 2010-09-15

Wszelkie prawa zastrzeone. Materiay prezentowane w serwisie s wasnoci Teamu "Born to Fly".
Kopiowanie materiaw bez zezwolenia zabronione.
statystyka