Logowanie   ?> /td>
Rzeszowski Team Paralotniowy 

Zapytasz zapewne czemu "Born to Fly" ?
Nie ma prostej odpowiedzi na to pytanie. Każdy z nas zapytany o to samo odpowie Ci co innego ...
ale na pewno zrozumiesz jedno, ... że nie umiemy już inaczej. Nie umiemy NIE LATAĆ

W serwisie
HOME
Team i okolice
Piloci i Sympatycy
Galeria
Opisy wyjazdów i imprez
Miejsca do latania
Plikownia
Kontakt
Nasz dorobek
Nasz dorobek w OLC w 2008
Nasz dorobek w OLC w 2009
Nasz dorobek w OLC w 2010
Nasz dorobek w OLC w 2011
LiveTracks

Borny !



OpenFly

Karpaty


Forum PG
Planowanie wyjazdów
Gdzie latać ?
Let's talk about ...
On-line Czat BTF ...
Żony i kochanki :)
Giełda sprzętu
... know how
... co nieco o sprzęcie
Forum PPG
Planowanie latania PPG
Let's talk about ...PPG
Godne polecenia
Znajomi w Sieci
Filmy
Szkoły paralotniowe
Serwisy pogodowe
...inne linki
xcc.paragliging.pl
XContest - punktacja dzienna

KSIĘGA GO¦CI
Polecane
Niviuk
Advance
SOL Paragliders
Ozone
UP

 Lista sprawozdań z wyjazdów TEAMowych:
Rozwinięcie wątku:
11 IX 2010r. Mt. Dolada – Zaczęła się jazda

Piątkowe latanie pozostawiło u większości nas niedosyt. Piachu wyjątkowo podrażniony zamierzał w sobotę zrealizować założony wcześniej plan. Demokratyczne głosowanie pozbawiło Go jednak szans, albowiem zdecydowaliśmy się pojechać na Mt. Doladę, gdzie ulokowali się Stefan i Peter V. z księżmi – Joszko, Janem i Andrejem.

 

Zniecierpliwiony Wujek jak zwykle startuje jako pierwszy nie zważając na to, że lokalesi jeszcze nawet się nie rozpakowali.

 

Zalicza 15minutowego zlota, ale natychmiast zostaje wywieziony ponownie na górę.

Startują pierwsi zawodowcy na Mantrach R 10, a po nich Borny i Karpaty. Wykręcamy się przy skałach w turbulentnym kominie na max. 2.300m n.p.m. podziwiając ukradkiem piękno okolicy. Nie potrafię oprzeć się pokusie i wyciągam aparat, aby uwiecznić jezioro na zawietrznej.

 

Następny etap to przeskok przez dolinę. Tracimy około 1.000m, ale bezproblemowo dolatujemy do zalesionego zbocza, gdzie robimy wysokość. Prezes coś przekombinowuje i nie mając wysokości z 10km wraca w kierunku oficjalnego lądowiska. Dla reszty latanie dopiero się zaczyna. W tak niesamowitej scenerii zdarza mi się latać po raz pierwszy. Zalesione zbocza pozwalają za darmola przelecieć na żaglu nawet kilka kilometrów.

 

Strome nasłonecznione góry generują kominy, po wykręceniu których odsłaniają się Dolomity.

 

 Z nagrzanych skał odrywają się zamykające wario noszenia.

 

Przelatujemy tak trzydzieści kilka kilometrów skąd zawracamy, gdyż zaczyna robić się późno. Na jednej ze skalistych pionowych ścian raz kręcę, raz żagluję, niemalże dotykając jej stopami. Przyroda daje mi jednak do wiwatu i chcąc bezpiecznie zakończyć dzień, bez zrobienia wysokości, lecę dalej. Ta decyzja skutkuje koniecznością lądowania kilka kilometrów przed lądowiskiem. Chłopakom udaje się dolecieć nad Doladę zamykając płaski trójkąt.       

 


Tomek
Dodano: 2010-09-15

Szkoda, że miałem wyłaczony zapis tracka Frown . Dopiero na powrocie się skapowałem. ale za to latanko było przednie.
Piach
Dodano:2010-09-16
Wszelkie prawa zastrzeone. Materiay prezentowane w serwisie s wasnoci Teamu "Born to Fly".
Kopiowanie materiaw bez zezwolenia zabronione.
statystyka