Logowanie   ?> /td>
Rzeszowski Team Paralotniowy 

Zapytasz zapewne czemu "Born to Fly" ?
Nie ma prostej odpowiedzi na to pytanie. Każdy z nas zapytany o to samo odpowie Ci co innego ...
ale na pewno zrozumiesz jedno, ... że nie umiemy już inaczej. Nie umiemy NIE LATAĆ

W serwisie
HOME
Team i okolice
Piloci i Sympatycy
Galeria
Opisy wyjazdów i imprez
Miejsca do latania
Plikownia
Kontakt
Nasz dorobek
Nasz dorobek w OLC w 2008
Nasz dorobek w OLC w 2009
Nasz dorobek w OLC w 2010
Nasz dorobek w OLC w 2011
LiveTracks

Borny !



OpenFly

Karpaty


Forum PG
Planowanie wyjazdów
Gdzie latać ?
Let's talk about ...
On-line Czat BTF ...
Żony i kochanki :)
Giełda sprzętu
... know how
... co nieco o sprzęcie
Forum PPG
Planowanie latania PPG
Let's talk about ...PPG
Godne polecenia
Znajomi w Sieci
Filmy
Szkoły paralotniowe
Serwisy pogodowe
...inne linki
xcc.paragliging.pl
XContest - punktacja dzienna

KSIĘGA GO¦CI
Polecane
Niviuk
Advance
SOL Paragliders
Ozone
UP

 Lista sprawozdań z wyjazdów TEAMowych:
Rozwinięcie wątku:
23 III 2011r. Bassano/Lijak – Zmiana warty

            Wstajemy wcześnie rano, gdyż mamy zamiar pojechać dziś na Lijak, gdzie prognozy są bardziej optymistyczne niż dla Bassano. Podczas śniadania spotyka nas miła niespodzianka. Ku naszemu zaskoczeniu, na „naszej włoskiej ziemi” (w końcu jesteśmy tu już od 4 dni), pojawiają się kolejne Borny (Prezes i Tomski) wraz z Matką.

 

Witamy ich – jak nakazuje staropolska tradycja - chlebem i solą.

 

            Krótka wymiana zdań i obieramy kurs na Słowenię. Na startowisku przygotowuje się już grupa Polaków. Startuje Grzesiek i od razu znika z pola widzenia. Kilka minut po nim odpalam ja, a Wujek czeka na Piacha, który zwiózł samochód na camping. Terma już pracuje jak należy, a my wykręcamy się na jakieś 1.400m n.p.m., gdzie powietrze jest niespokojne. Pierwszy przeskok kosztuje lidera Grześka utratę 200m, a mnie 10min. później - 300m wysokości. Końcówce dolotu do grani towarzyszy już przyjemny dźwięk wario i jazda do góry. Przy Ajdovscinie wykręcam się na 1.600m n.p.m. i po łuku staram się przeskoczyć drugą dolinę.

 

Okazuje się, że Grzesiek ledwo ją przeskoczył i był na tyle nisko, że musiał wylądować na 24km. Ja dolatuję do ściany lasu przed Vipavą z wprawdzie niewielkim, ale wystarczającym zapasem i szukam „+”.

 

Przede mną doleciał tu Sky i markuje mi noszenia. Po żaglowemu odzyskuję wysokość, aż w końcu wybieram stabilne +3m/s i winda do sufitu na 1.900m n.p.m. Tylko w ten sposób można się wzbić wyżej, bo mocny północny wiatr wiejący górą zrywał słabsze kominy. W tym czasie dolatuje do mnie Wujek i lecimy w kierunku anten. Na 27km widzimy, że Sky lecący przed nami niesamowicie szybko traci wysokość i decydujemy się zawrócić. Wujek dołącza do Piacha i obaj lecą na Kovk. Ja kieruję się za nimi. Chłopaki spokojnie dolatują do grani i szukają noszeń, a ja docieram tam oparach. Lecimy w kierunku Lijaka wykręcając tuż przed przeskokiem ok. 1.500m n.p.m. Okazuje się to jednak zbyt mało, bo przeciwny wiatr dolinowy znacznie ogranicza prędkość lotu. W tej sytuacji lądujemy jakieś 10km od startu, skąd zbiera nas Grzesiek. 

            W drodze powrotnej tradycyjnie pizza w Postojnej, a od jutra szara rzeczywistość w pracy.     

 


Tomek
Dodano: 2011-03-27

Fajne latanie ... a pizza jest w Studencu - trochę przed Postojną.
prezes
Dodano:2011-03-27
Wszelkie prawa zastrzeone. Materiay prezentowane w serwisie s wasnoci Teamu "Born to Fly".
Kopiowanie materiaw bez zezwolenia zabronione.
statystyka