Logowanie   ?> /td>
Rzeszowski Team Paralotniowy 

Zapytasz zapewne czemu "Born to Fly" ?
Nie ma prostej odpowiedzi na to pytanie. Każdy z nas zapytany o to samo odpowie Ci co innego ...
ale na pewno zrozumiesz jedno, ... że nie umiemy już inaczej. Nie umiemy NIE LATAĆ

W serwisie
HOME
Team i okolice
Piloci i Sympatycy
Galeria
Opisy wyjazdów i imprez
Miejsca do latania
Plikownia
Kontakt
Nasz dorobek
Nasz dorobek w OLC w 2008
Nasz dorobek w OLC w 2009
Nasz dorobek w OLC w 2010
Nasz dorobek w OLC w 2011
LiveTracks

Borny !



OpenFly

Karpaty


Forum PG
Planowanie wyjazdów
Gdzie latać ?
Let's talk about ...
On-line Czat BTF ...
Żony i kochanki :)
Giełda sprzętu
... know how
... co nieco o sprzęcie
Forum PPG
Planowanie latania PPG
Let's talk about ...PPG
Godne polecenia
Znajomi w Sieci
Filmy
Szkoły paralotniowe
Serwisy pogodowe
...inne linki
xcc.paragliging.pl
XContest - punktacja dzienna

KSIĘGA GO¦CI
Polecane
Niviuk
Advance
SOL Paragliders
Ozone
UP

 Lista sprawozdań z wyjazdów TEAMowych:
Rozwinięcie wątku:
BornToFly w Australii :)

2. lutego 2008 roku nasz kolega Teamowy Zbyszek Kawa udał się w podróż do krainy kangurów celem zdobycia doświadczenia w lataniu jak również zaznać jedynych w swoim rodzaju wrażeń. W kraju zostawił nieutulonych w żalu wszelkiej maści bliskich mu osób (mowa o kolegach oczywiście), którzy kibicując mu życzą jak najdłuższych przelotów i tylu szczęśliwych lądowań ile startów.

Jako komentarze zostaną wpisane kolejne sprawozdania Zbyszka z pobytu w Australii.
Admin


Dodano: 2008-02-05

Gratulacje dla Zbyszka. Mimo, że nie miał doświadczenia w zawodach i latał na nowym sprzęcie, to potrafił zaznaczyć swoją obecność na tak dużej imprezie. A Stefan (3) i Peter (4) tu już inna bajka. Dobrze, że mogliśmy się od nich uczyć.
Tomek
Dodano:2008-02-17
Zbychu - tak trzymaj!!! I patrz w przyszłość, pierwsza 50-tka jest blisko. Walcz jak lew. Kibiców masz nawet na drugiej półkuli.
Tomek
Dodano:2008-02-15
Gratuluje zawodnika :) nieźle jak na debiut :) http://www.xc-open.org/images/stories/2008/Manilla/overall-t3-fai3.pdf
Grzybu
Dodano:2008-02-15
Zainteresowanych dalszym przekazem z Manilii odsyłam do strony Słowackiej Tutaj
Są tam także zamieszczone zdjęcia z wyprawy.
Arek
Dodano:2008-02-08
Obecnie w Australii jest też ekipa z Karkonoskiego Klubu Paralotniowego. Na stronie www.kkp.paragliding.pl w zakładce wyprawy piękne zdjęcia. Oby co najmniej takie widoki były też udziałem Zbyszka, Stefana i Petera.
Tomek
Dodano:2008-02-08
6.02 - Kierunek Manilla - jeszcze tylko niezbędny prowiant (50 piw i innych dobroci) i nasza Corollka jest kompletnie pełna. Ustawiamy kierunek na New Castle ale słoneczko zaprasza nas na plażę. Skuszeni kąpielą ulegamy mu ale silny wiatr i duże fale nie pozwalają się kąpać i tylko chłodzimy się w niespokojnym oceanie.
Po prawie 450 km jesteśmy w Manilli - słynnym mieście paralotniarzy. Jesteśmy zmęczeni podróżą, jeszcze po steku i do łóżeczka.
Udało się nam załatwić zakwaterowanie za 13 dolarów za noc u bardzo miłych gospodarzy.
tł. Arek - perfectfl
Dodano:2008-02-07
5.02 - W końcu jesteśmy w Sydney. Po 9 godzinach spędzonych w samolocie na trasie Taipei-Sydney powitała nas metropolia Australii.Jeszcze kilka formalności na lotnisku i jesteśmy w Taksówce kierując się na William Street 180, King Cross, gdzie pożyczamy nowiutką Toyotę Corollę, którą zapełniamy naszym bagażem. Jeszcze Kebab-L /prawie 1 kg. mięsa i zieleniny zawinięte w arabskich chlebie /7,5 dol. i kierujemy się ku wybrzeżu.
tł. Arek - www.perfe
Dodano:2008-02-07
Lot z Wiednia do Dubaju przebiegł spokojnie, przy prawie bezchmurnym niebie podziwialiśmy widok Moza Czarnego a następnie wspaniałe góry w Turcji, po krótkim postoju w Dubaju i zatankowaniu świeżutkiego taniego paliwa do naszego Airbusa lecimy prawie osiem kolejnych godzin. Na szczęście w samolocie były częste posiłki, pełno napojów oraz kilkanaście filmów do wyboru do oglądania (na każdym siedzeniu zamontowany jest ekran), mieliśmy oczywiście podgląd z 3 kamer zamontowanych na samolocie (dziob, tył, i od spodu) oraz można było kontrolować na ekranie parametry lotu (położenie na mapie świata, prędkość, wysokość temperatura czas pozostały i przebyty). Po przylocie du Taipei czekało nas błądzenie po terminalu (korytarze tak długie ze nie widać końca) niestety zrezygnowaliśmy z darmowej wycieczki po Tajwanie z uwagi na kiepska pogodę i fakt ze wszyscy byliśmy bardzo zmęczeni, kilkugodzinny sen na bardzo wygodnych skórzanych kanapach postawił nas na nogi i przetestowaniu lokalnej kuchni jesteśmy gotowi do dalszej drogi. Jutro czeka nas lądowanie w krainie Kangorów czyli w Sydney.
Zbig
Dodano:2008-02-05
Wszelkie prawa zastrzeone. Materiay prezentowane w serwisie s wasnoci Teamu "Born to Fly".
Kopiowanie materiaw bez zezwolenia zabronione.
statystyka