Logowanie   ?> /td>
Rzeszowski Team Paralotniowy 

Zapytasz zapewne czemu "Born to Fly" ?
Nie ma prostej odpowiedzi na to pytanie. Każdy z nas zapytany o to samo odpowie Ci co innego ...
ale na pewno zrozumiesz jedno, ... że nie umiemy już inaczej. Nie umiemy NIE LATAĆ

W serwisie
HOME
Team i okolice
Piloci i Sympatycy
Galeria
Opisy wyjazdów i imprez
Miejsca do latania
Plikownia
Kontakt
Nasz dorobek
Nasz dorobek w OLC w 2008
Nasz dorobek w OLC w 2009
Nasz dorobek w OLC w 2010
Nasz dorobek w OLC w 2011
LiveTracks

Borny !



OpenFly

Karpaty


Forum PG
Planowanie wyjazdów
Gdzie latać ?
Let's talk about ...
On-line Czat BTF ...
Żony i kochanki :)
Giełda sprzętu
... know how
... co nieco o sprzęcie
Forum PPG
Planowanie latania PPG
Let's talk about ...PPG
Godne polecenia
Znajomi w Sieci
Filmy
Szkoły paralotniowe
Serwisy pogodowe
...inne linki
xcc.paragliging.pl
XContest - punktacja dzienna

KSIĘGA GO¦CI
Polecane
Niviuk
Advance
SOL Paragliders
Ozone
UP

 Lista sprawozdań z wyjazdów TEAMowych:
Rozwinięcie wątku:
Działy zadziałały

Niedzielny poranek. Prognozy pogody nie napawają optymizmem, będzie za mocno, więc nie ma się gdzie śpieszyć. Wreszcie zapada decyzja o wyjeździe wynikająca bardziej chyba z chęci odwiedzenia naszych ulubionych miejsc i spotkania znajomych niż z wiary w to, że uda się polatać. Wyruszamy, więc w składzie Witek ze Sławkiem, ja z Harcerzem i jego lepszą(i na pewno ładniejszą) połówką a jakiś czas za nami Wacek z Miśkiem i Agnieszką. Po drodze wybieramy cel naszej wyprawy. Ze względu na telefon od Borysa, z którego dowiadujemy się, że u niego wieje słabo padło na Bezmiechową. Widok mijanych po drodze drzew, które jakoś dziwnie mocno się wyginały budził mieszane uczucia. Na szczycie górki nasze pesymistyczne przewidywania sprawdziły się w 100 procentach, bo "dawało" tak, że trzeba było ręką przytrzymywać czapkę żeby jej z głowy nie zerwało. Pomiary pokazały na wieży 10-12m/s a na półce porywy sięgały 9 m/s. Misiek zaczął się nawet w pewnym momencie szpeić zabierając ze sobą ładnych parę kilo balastu, ale wiało coraz mocniej i próba startu w takich warunkach byłaby, co najmniej nierozsądna. Powoli zaczynaliśmy myśleć o powrocie, kiedy zadzwonił Witek Raś (piękne dzięki za telefon) twierdząc, że na Działach zaczyna się latanie. Nie czekając długo zapakowaliśmy się w samochody i w drogę. Jadąc za Witkiem miałem wrażenie, że jego Skoda ma o 50 koni więcej a jak zobaczyliśmy glajty wiszące obok nadajnika pędziła jak bolid F1. Droga minęła, więc błyskawicznie i byliśmy na miejscu a tu mała konsternacja nie ma gdzie zaparkować samochodu tylu zjechało się pilotów. Teraz błyskawiczne szpejenie, bo przecież warun ucieka a tylu chętnych do „odpalenia” sprzętu. Start wcale nie taki łatwy ze względu na mocny wiatr i ten błogostan potęgowany śpiewem vario. Pierwsze zwitki i miła niespodzianka termika jest aktywna a więc skoki od kominka do kominka trójka w górę a za chwilę dwójka w dół, zabawa na całego. Okazało się, że przedpole również pracuje, więc towarzystwo rozproszyło się nieco unikając tłoku, a ten robił się, kiedy słabło i wszyscy wracali do górki chcąc się podtrzymać na żaglu. Podejrzewam, że padł swoisty rekord ilości paralotniarzy w powietrzu na Działach(Wacek doliczył się 16). W górze było spokojnie i jak na tą porę roku ciepło, co po ostatnich doświadczeniach z Cergowej było miłą odmianą a warunek utrzymał się praktycznie do wieczora i w zasadzie chyba wszyscy polatali do woli. Reasumując znowu ta niepozorna górka pokazała swój potencjał dając rzeszy pilotów niezapomniane chwile spędzone w powietrzu a także inne atrakcje takie jak ciąganie po startowisku, przewiania i krzakowanie, czyli całą esencję paralotniarstwa no może z wyjątkiem bujania pod chmurami ale czego możemy wymagać o tej porze roku. Może znowu za tydzień….może…oby.

Fotki-W@cek

Fotki-Julka

Fotki-Witek Raś
paradziadek


Dodano: 2008-02-25

Przyznaję się. Moja piękna Synergy cięła powietrze i śmigała że aż miło. Nawet nie musiałem myśleć o spidzie.
synergy po prostu parła na przód.

Wczoraj miałem też okazję wypróbować mój nowy nabytek - uprząż X-rated2. Nie ma to jak kokon. Sterowanie ciałem po prostu bajka i to ciepełko. Jeszcze kilka poprawek w ustawieniach i będzie super. Niestety przy lądowaniu zapomniałem że to kokon i wywinąłem pięknego orła potykając się o niego :).

Oby więcej takich wyjazdów.

Fotki - Piach
Piach
Dodano:2008-02-27

24 lutego okazal sie bardzo lotnym dniem :)

chcialbym podziekowac p. wackowi w
ktory ratowal mnie z narazeniem zycia i zdrowia przed wpadnieciem w jakis krzaczory
w konsekwencji ubrudzil sobie caly kombinezon jeszcze raz bardzo dziekuje
i oczywscie koledze Witkowi R ZA WSZYSTKIE PORADY :) oraz piotrkowi R
OCZYWSCIE TEZ MAM PARE FOTEK wykonanych przez kolegow piotrka r i witka

Fotki - Marcin L


Marcin L
Dodano:2008-02-27

Łaskawe dla nas te Działy :) i znowu bylo super. Myślałam, że fot nikt nie trzaska a tu mila niespodzianka :)

ps. przyznajcie się ciskaliście speeda? czy ten Ellus coś nie tak to...

Pozdrawiam również

j. 


julka
Dodano:2008-02-26

Dziś Diały znów zadziałały :).

Spokojne latanie na żaglu z odrobiną trmiki w doborowym towarzystwie. Po prostu super. Warto było urwać się wcześniej z pracy.

Pozdrawiam wszystkich Działowców :)

tutaj kilka zdjęć: http://picasaweb.google.com/Piachzwir/20080226DziaY 


Piach
Dodano:2008-02-26
Taki dzień i to w lutym, a tu człowiek uziemiony bez sprzętu. Za 3 tygodnie ma przyjść mój Ellus i dołączam do Was, oby na równie udane wyjazdy.
Tomek
Dodano:2008-02-26
Ja chcialbym podziękowac wszystkim pomagającym ściągać mi glajta z drzewka:)
Sławek
Dodano:2008-02-26

Sorrki pomyliłem linki :)

Powinien byc ten:

http://picasaweb.google.com/parasyl/DziaY240208

Pozdrawiam 


Grzybu
Dodano:2008-02-25

Hey

Mało ale zawsze coś + króki filmik poprostu Moja Julka też poszła latać :)

http://picasaweb.google.com/parasyl/DziaY26122007

Pozdrawiam 

P.S.

Dzieki W@cku za miłe słowa :) 


Grzybu
Dodano:2008-02-25

A parę fotek z tego dnia znajduje się tu:

http://picasaweb.google.com/xcwacek/DziaYLuty

Niestety, wszystkie z poziomu gleby więc nie oddają do końca klimatu ale dzięki Agnieszce przynajmniej jest to.

Dzień też oceniam jako udany - bez strat w ludziach mimo tłoku w powietrzu i kilku lądowań w dziwnych miejscach typu druty energetyczne itp.

No i oczywiście spiralki Grzybka - pełny szacun.  Wink


W@cek
Dodano:2008-02-25
Wszelkie prawa zastrzeone. Materiay prezentowane w serwisie s wasnoci Teamu "Born to Fly".
Kopiowanie materiaw bez zezwolenia zabronione.
statystyka