Logowanie   ?> /td>
Rzeszowski Team Paralotniowy 

Zapytasz zapewne czemu "Born to Fly" ?
Nie ma prostej odpowiedzi na to pytanie. Każdy z nas zapytany o to samo odpowie Ci co innego ...
ale na pewno zrozumiesz jedno, ... że nie umiemy już inaczej. Nie umiemy NIE LATAĆ

W serwisie
HOME
Team i okolice
Piloci i Sympatycy
Galeria
Opisy wyjazdów i imprez
Miejsca do latania
Plikownia
Kontakt
Nasz dorobek
Nasz dorobek w OLC w 2008
Nasz dorobek w OLC w 2009
Nasz dorobek w OLC w 2010
Nasz dorobek w OLC w 2011
LiveTracks

Borny !



OpenFly

Karpaty


Forum PG
Planowanie wyjazdów
Gdzie latać ?
Let's talk about ...
On-line Czat BTF ...
Żony i kochanki :)
Giełda sprzętu
... know how
... co nieco o sprzęcie
Forum PPG
Planowanie latania PPG
Let's talk about ...PPG
Godne polecenia
Znajomi w Sieci
Filmy
Szkoły paralotniowe
Serwisy pogodowe
...inne linki
xcc.paragliging.pl
XContest - punktacja dzienna

KSIĘGA GO¦CI
Polecane
Niviuk
Advance
SOL Paragliders
Ozone
UP

 Lista sprawozdań z wyjazdów TEAMowych:
Rozwinięcie wątku:
Działy - koniec lutego (29.02) a my w górze

Pogoda rankiem zaskoczyła pięknym słoneczkiem, które według meteogramów z kilku poprzednich dni było miłym początkiem dnia jednocześnie dało powód do uśmiechu i szykowania planów wyjazdowych. Weekend zapowiadał się kiepsko co dodatkowo motywowało do sprawnego i zdecydowanego działania koncentrowanego na Działach koło Krosna (nawiasem ostatnio często te Działy nas goszczą). Spojrzenie przy śniadaniu w Internet na meteo, ... uśmiech spowodowany tym co na ekranie, :)) ... chwila namysłu, ... telefon do W@cka, ... znów uśmiech tym co w słuchawce :)), ... szybka decyzja o zmianie planu dnia ... załatwienie najbardziej pilnych sprawunków ... bardzo pyszna kawka na mieły dzień i ... od 11 tej wyjazd. Jeszcze ulubiona płyta w radio i 50 min. w samotnej ale bardzo miłej w odczuciu drodze na południe. Przez cały czas obserwacja tego co za oknem i obawa, że może za słabo jednak na Działy, może to tylko podpucha ze strony pogody.
Na startowisku zastałem Krzyśka, i ... porywisty wiatr ok 8-9 m/s. Dziwne, bo na dole prawie nie wiało. Krzysiek, już w prawie kompletnym rynsztunku przywitał mnie uśmiechem. Wypakowałem swój szpej i rozpoczęliśmy czekiwania w trakcie których pojawiły się jeszcze cztery osoby w tym W@cek i Misiek. Znów czekanie i ... po prawie godzinie pierwszy start. Misiek obciążony balastem 10l wody odpalił w nieznane. :) Oczywiście życzliwi, jak to tradycja wymaga :), pomogli rozłożyć sprzęt pierwszemu śmiałkowi (ja też). Swoją drogą to przedziwne zjawisko sympatii grupy dla pierwszego, który sie odważy, nieprawdaż ? W tym miejscu - Szacunek Miśku :). Rozpoczęła się krótka obserwacja tego jak Misiek ujeżdża niespokojne powietrze no i decyzja ... "synek, tata może startować ?" ... i jazda w górę.
Odpaliliśmy wszyscy. Faktycznie, powietrze trochę niespokojne nosiło to w górę to w dół. Czasem dawało lekko przejść na poziom 60 m nad startowisko a czasem kopało szkwałami kołysząc skrzydełka a po nimi lekko zaskakiwanych zmianą "nastrojów" pilotów. Zabawa niemal od przeaźnika do przekaźnika, cały czas praca nad skaczącym skrzydełkiem. Dzięki tej pogodzie mogłem doświadczyć jak moja Synergy reaguje na klapienie, jak mówi do mnie, że coś jest nie tak i jak czuję to w bryczce :).
Zabawa w moim przypadku trwała 1 godzinę 10 min. Kilkakrotnie poirytowany tym, że nie mogę znaleźć speed'a (choć tak naprawdę nie był mi potrzebny - szybka jest :) ) założyłem uszy i ... fajnie było . To już też lubię w Synergy. Lądowanie łatwe na szczycie, bez problemów. Kilka zabiegów zmierzających do tego aby speed przypiąć i plany na dalszy start. Jednak perspektywa słabnących, warunków skłania chłopaków również do lądowania. Później na startowisku, bawi się tylko Krzysiek (w helikopter :))) ) no i Misiek rzecz jasna. Na startowisku pojawia się w międzyczasie sympatyk z córką, którego serdecznie pozdrawiam w tym miejscu. O dziwo jesteśmy już rozpoznawani. chciałoby się powiedzieć "Born TO Fly" górą :) cokolwiek to znaczy (chciałbym żeby było tak dosłownie). Jak to po każdym lataniu dyskusje, wiele przemyśleń i kupa śmiechu. Wyjazd udany, w dobrym towarzystwie. Sezon dobrze się zaczyna. Serdecznie pozdrawiam i do najbliższego spotkania.

Zdjęcia
Arek


Dodano: 2008-03-01

Fajnie, że polataliście Chłopaki - po usilnych trudach nie udało mi się wyrwać z pracy Cry - odbije sobie przy najbliższym lataniu.Wink
grigorij
Dodano:2008-03-02

Poczujesz .... zdecydowanie poczujesz, jeśli naprawdę będziesz tego chciał :)

A płyta, ... cóż ... to składanka ulubionych kawałków Country, z którymi zresztą lubie także latać. Bardzo lubię odnosić to co odczuwam podczas latania do muzuki, którą słucham. W czasie "posuchy" miło czasem zamknąć oczy i słuchając tych samych kawałków jeszcze raz przeżywać wspaniałe chwile. 


Arek
Dodano:2008-03-02

 świetna sprawa to wasze latanie i póznieisze opisy chłopaki.

 Ja w zasadzie jeszcze tego nie czuję , chociaż czasem głowa sama jakby bez powodu unosi się w górę. Chciałem zapytać Arka co to za płyta przy której lepiej smakuje śniadanko.Pozatym pozdrowionka dla miśka i taty oraz reszty grupy

  sympatyk      

tym razem bez córki


sympatyk
Dodano:2008-03-02

To chyba taka specyfika działów, że nie lubią jak wieje "z boku" - wówczas mimo iż jest bardzo mocno nosi dość słabo, a tak wogóle to miałem wrażenie że w powietrze jest jakieś takie "pobełtane".

Wnioski:

- Przeważony 15 kg Misiek lata szybciej niż niedoważony, co wcale nie oznacza że szybciej biega po startowisku
- jak dostaniesz klapkę w dyszy to nie wina dyszy a twoja,
- helikopter to fajna figura - szczególnie dla oglądajacych i gdy wieje powyżej 8m/s Tongue out
- co ma wisieć nie utonie, ale wcale nie jest powiedziane że nie wpadnie w krzaki
- radio najlepiej działa, jak jest włączone a mozna go włączyć jak sie go naładuje,
- lepiej polatać godzinkę niż nie polatać wcale.
- praca zawodowa jest oprócz złej pogody czynnikiem najbardziej ograniczającym ilość wylatanych godzin.

A tak poważnie to w lutym mieliśmy chyba niezły trening przed marcową termą której sobie i Wam wszystkim życze.

Pozdrowienia dla pana "Adepta paralotniarstwa - ucznia Pecia" - to pisałem ja "W@Cek - tatamichała"
W@cek


Dodano:2008-03-01
Wszelkie prawa zastrzeone. Materiay prezentowane w serwisie s wasnoci Teamu "Born to Fly".
Kopiowanie materiaw bez zezwolenia zabronione.
statystyka