Logowanie   ?> /td>
Rzeszowski Team Paralotniowy 

Zapytasz zapewne czemu "Born to Fly" ?
Nie ma prostej odpowiedzi na to pytanie. Każdy z nas zapytany o to samo odpowie Ci co innego ...
ale na pewno zrozumiesz jedno, ... że nie umiemy już inaczej. Nie umiemy NIE LATAĆ

W serwisie
HOME
Team i okolice
Piloci i Sympatycy
Galeria
Opisy wyjazdów i imprez
Miejsca do latania
Plikownia
Kontakt
Nasz dorobek
Nasz dorobek w OLC w 2008
Nasz dorobek w OLC w 2009
Nasz dorobek w OLC w 2010
Nasz dorobek w OLC w 2011
LiveTracks

Borny !



OpenFly

Karpaty


Forum PG
Planowanie wyjazdów
Gdzie latać ?
Let's talk about ...
On-line Czat BTF ...
Żony i kochanki :)
Giełda sprzętu
... know how
... co nieco o sprzęcie
Forum PPG
Planowanie latania PPG
Let's talk about ...PPG
Godne polecenia
Znajomi w Sieci
Filmy
Szkoły paralotniowe
Serwisy pogodowe
...inne linki
xcc.paragliging.pl
XContest - punktacja dzienna

KSIĘGA GO¦CI
Polecane
Niviuk
Advance
SOL Paragliders
Ozone
UP

 Lista sprawozdań z wyjazdów TEAMowych:
Rozwinięcie wątku:
Cerna Kopa - Słowacja 30.03.2008 r

Fajne latanie. Pierwsza konkretna terma w tym sezonie na pięknej górze w niesamowitej wiosennej scenerii nieba upstrzonego buzującymi cumulusami no i z fantastyczną grupą kolegów. Jest co opowiadać bo emocji wiele i w głowie jeszcze mnóstwo myśli o dniu wczorajszym. A myśli jako świeże nie pozwalają obiektywnie spojrzeć na wczorajszy wypad tylko zamknąć oczy i lecieć jeszcze ... oby jak najdłużej. Uch ... rozmarzyłem się .. przepraszam :)

Z Rzeszowa wyjechaliśmy o 7.00 w składzie Relax, W@cek, Sebastian, Rafał i ja. Podróżowaliśmy Vit'em Relaxa, który sprawdził się jako świetny glajtobus. Nie wyruszyliśmy jak planowaliśmy w kilka aut. Sylwia i Czarek zostali w Rzeszowie ale jak się później okazało miło spędzili czas w Turbii na holach i przeglądzie sprzętu u chłopaków ze Parateam. Planowo mieliśmy kierować się na Lendak, ale po sprawdzeniu rano meteogramów padło na Cerną Kopę, tym bardziej że w Hjtovce była już cześć Teamu w osobach Zbyszka, Grześka, Piotra i Witka wraz ze Sławkiem. Chłopaki nabijali punkty :) porządkując i przygotowując startowisko na Slubicy. Byli też przed kursem bracia Raś (Witek i Wojtek).

Droga przegadana, zresztą ja zwykle zeszła dość szybko. Dojechaliśmy do Plavnicy i po konsultacji z Peterem uderzyliśmy w kierunku Cernej Kopy. Na górze byli już Zbyszek, Grzesiek, Piotrek i Sławek. Okazało się także, że w Vitarce zabrakło paliwa na podjazdy pod górę więc Relax dostarczył takowe wracając się do stacji paliwowej a w międzyczasie Zbyszek zjechał z góry po odblokowaniu drogi przez Stefana. Ten utknął na górze swoją terenówką blokując drogę zjazdową. Vitarka górą !!!.
Kiedy wróciliśmy z paliwem Vitarka byłą już załadowana i czekała na nas. Wsiedliśmy wszyscy. Macie pojecie 5 glajtów + 6 ludzi w środku. Abstrakcja ... ale wyjechała prowadzona perfekcyjną ręką właściciela. "Pańskie oko konia tuczy" :))

Podczas podjazdu odpalił Stafan i Grzesiek. Kręcili razem, ale Stefan na swoim bolidzie odpalił na przelot a Grzesiek kręcił się jakiś czas koło góry i lądował. Powoli zaczęły się starty kolejnych uczestników. Większość kręciła się jak Grzesiek i lądowali. Oszpejony czekałem na swoją kolej ale po lądowaniu Zbyszka musiałem wrócić po niego i kolegów na dół.Po wyjździe na górę okazało się że Stafan wrócił z wycieczki. Zrobił 60 km po trójkącie i uspokoił nas że widział że na Lendaku nic się nie dzieje :)) Zabawne jak to fajnie jest słuchać jak ktoś całkiem normalnie mówi że był jakieś kilkadziesiąt km dalej i wrócił z powrotem ... na glajcie.

Ok. 14. tej odpaliliśmy w jednym kominie prawie wszyscy. Miło było widzieć tyle glajtów w górze. Takie małe akwarium nas Cerną Kopą. Kręciliśmy te kominy tak radośnie, że gwarno było w eterze od podnieconych informacji jak to w kolejnym kominie jest jeszcze lepiej i kto ma noszenie i kto zaprasza. Tak radosna, niemal dziecięca twórczość dorosłych facetów bawiących się swoimi zabawkami. Kręciliśmy i kręciliśmy i było naprawdę super. A później zaczęliśmy znikać. Zniknął najpierw W@cek, później Sebastian w przeciwnym kierunki do W@cka a później Grzesiek i ja wyruszyliśmy na przedpole w ślad z szlakiem cumulusów. Leciało się nam świetnie ... k. ... ale to Synergy-ki są fajne :) do padliśmy chmury już na kontrolkach ... ale nadal szukaliśmy noszeń jakiś 4 km od startu. Jednak te chmurki nie nosiły jak się nam wydawało. Ja załapałem po pewnym czasie jeszcze jeden komin, który pozwolił mi na dalszy rekonesans. Po dalsze penetracji powietrza pod następną chmurką okazało się, że wysokości nie mam na tyle żeby przeskoczyć las i trzeba zadecydować się na powrót na lądowisko żeby oszczędzić sobie drogi pieszo, co zresztą uczyniłem. I znów zaskoczyła mnie doskonałość Synergy. Oj ... podoba mi się to skrzydełko ... podoba. Grzesiek lądował nieco wcześniej.

Po tych eskapadach zwiezieni na lądowisko wyruszyliśmy w drogę powrotną na górę raz jeszcze. Tym razem wywiózł nas Stefan wcześniej motywujący Witka, który jakby skrzydeł dostał tego dnia i latał i latał ... i latał i pewnie z ponad 2 godziny wylatał.
Po wyjeździe na górę jedynie zloty "na doskonałość" ... i powrót do domu.

Ogólnie mówiąc, wyjazd zdecydowanie udany. Niech żałują Ci którzy nie pojechali. Super latanie, super towarzystwo a na koniec jeszcze pochwała od Stefana. Nie ma lepiej. Oby tak dalej. Ten sezon naprawdę będzie fajny i chyba nie tylko ja tak uważam.

.... aaa i witamy naszego nowego team'owego kolegę.
Chciałbym powiadomić wszem i wobec, że w dniu dzisiejszym jednogłośnie został przyjęty w szeregi Team'u Born To FLy nasz kolega Relax.
Serdeczne pozdrowienia od Team'u
Arek


Dodano: 2008-03-31

W sobotę wieczorem Stefek tłumaczył nam po jakich pasmach i w jakich kierunkach najlepiej odpalać na przelot z Cernej Kopy - w niedzielę walną ponad 60km po trójkącie ale to jego praca nie ma się co dziwić. Ja niestety nie zrobiłem nawet pierwszej części przelotu (dotarcie do pasma za wioską), ale wiem że Synergy nieźle trzyma sie w locie a na speedzie to juz bajka - trzeba tylko odwagi i trochę szczęścia przy szukaniu kominów.

Każdy wykorzystał ten dzień w sposób odpowiadający jego wymaganiom: jedni kręcili się nad granią godzinami, inni odpalili na krótkie przeloty.

Myślę, że dzień wykorzystany pomyślnie i prawie wszyscy byli zadowoleni - pochwała dla Zbyszka i jego Vitarki za brawurową jazdę po błoci i dołach, o śniegu nie wspomnę.

Fotki


grigorij
Dodano:2008-04-01

Kilka zdjęć z wyprawy

http://picasaweb.google.pl/Relax1309/CzarnaKopa30032008


Relax
Dodano:2008-03-31

Serdeczne dzięki dla Zbyszka za wywózkę i dla Relaxsa za "zwózkę" i transport. Fajnie sie polatało, ale jak teraz na spokojnie analizuję to sobie, to myśle, że mogliśmy zrobić więcej, Stefan kolejny raz pokazał, że można - a sposób w jaki "zaznaczył" mi kominek przed startem to .......... (brak słów - kompletny opad szczeny).

ps. Wrzucajcie chłopaki traki na XCC - analiza, porównywanie lotów też uczy :) 


W@cek
Dodano:2008-03-31
Wszelkie prawa zastrzeone. Materiay prezentowane w serwisie s wasnoci Teamu "Born to Fly".
Kopiowanie materiaw bez zezwolenia zabronione.
statystyka