Logowanie   ?> /td>
Rzeszowski Team Paralotniowy 

Zapytasz zapewne czemu "Born to Fly" ?
Nie ma prostej odpowiedzi na to pytanie. Każdy z nas zapytany o to samo odpowie Ci co innego ...
ale na pewno zrozumiesz jedno, ... że nie umiemy już inaczej. Nie umiemy NIE LATAĆ

W serwisie
HOME
Team i okolice
Piloci i Sympatycy
Galeria
Opisy wyjazdów i imprez
Miejsca do latania
Plikownia
Kontakt
Nasz dorobek
Nasz dorobek w OLC w 2008
Nasz dorobek w OLC w 2009
Nasz dorobek w OLC w 2010
Nasz dorobek w OLC w 2011
LiveTracks

Borny !



OpenFly

Karpaty


Forum PG
Planowanie wyjazdów
Gdzie latać ?
Let's talk about ...
On-line Czat BTF ...
Żony i kochanki :)
Giełda sprzętu
... know how
... co nieco o sprzęcie
Forum PPG
Planowanie latania PPG
Let's talk about ...PPG
Godne polecenia
Znajomi w Sieci
Filmy
Szkoły paralotniowe
Serwisy pogodowe
...inne linki
xcc.paragliging.pl
XContest - punktacja dzienna

KSIĘGA GO¦CI
Polecane
Niviuk
Advance
SOL Paragliders
Ozone
UP

 Lista sprawozdań z wyjazdów TEAMowych:
Rozwinięcie wątku:
28 III 2008r. - Chęci były …

Z nastawieniem, że pomożemy przy przygotowaniu startowiska na Czarnej Kopie w składzie: Łukasz, Borys i ja wyruszyliśmy w piątek rano na Słowację. Już od samego początku zmagaliśmy się z przeciwnościami losu. W większości z przyczyn leżących po naszej stronie, a co najmniej z przeoczenia, podróż wydłużała się. Do wioski dotarliśmy dopiero na 11.00. Z uwagi na leżący pod górą śnieg zostawiliśmy samochód i wyruszyliśmy na szczyt pieszo. Jak się później okazało nawet Vyparinowie nie wyjechali zbyt wysoko (do 1/3 góry). Wędrówka zajęła nam 2 godziny. To było najdłuższe i najcięższe podejście, jakie dotychczas zaliczyliśmy. Mokry, śliski, miejscami nawet 30cm, śnieg dawał się we znaki. Po krótkim odpoczynku zabraliśmy się do pracy. Sił wystarczyło nam na niewiele ponad godzinę. Na szczęście również miejscowa ekipa kończyła pracę. Przemęczeni i przemoczeni zdecydowaliśmy się zlecieć na dół. Warunków do latania tego dnia nie było – sam Stefan około południa zaliczył zlota, co 3 godziny później stało się też naszym udziałem. Nie mniej jednak jak zwykle znaleźliśmy pozytywne aspekty wyjazdu: Łukasz – wolał to niż siedzenie w pracy (chyba nikogo to nie dziwi), Borys – poznał nowe miejsce, ja – dowiedziałem się tego dnia, że przyszedł mój Ellus i przy okazji odebrałem go. Przede wszystkim jednak jako Team zaznaczyliśmy swoją obecność i chęć pomocy kolegom ze Słowacji. Tak na marginesie powiem, że z latających miejscowych był tylko 1 (słownie: jeden) człowiek, a nas z dalekiego kraju przyjechało 3. Choćby tylko to dobrze świadczy o nas. Sądzę, że sobota również pokazała nasze pozytywne nastawienie do pomocy, a i przy tym pogoda była łaskawsza.

zdj.1
zdj.2
zdj.3
zdj.4
Tomek


Dodano: 2008-03-31

Wszelkie prawa zastrzeone. Materiay prezentowane w serwisie s wasnoci Teamu "Born to Fly".
Kopiowanie materiaw bez zezwolenia zabronione.
statystyka