Logowanie   ?> /td>
Rzeszowski Team Paralotniowy 

Zapytasz zapewne czemu "Born to Fly" ?
Nie ma prostej odpowiedzi na to pytanie. Każdy z nas zapytany o to samo odpowie Ci co innego ...
ale na pewno zrozumiesz jedno, ... że nie umiemy już inaczej. Nie umiemy NIE LATAĆ

W serwisie
HOME
Team i okolice
Piloci i Sympatycy
Galeria
Opisy wyjazdów i imprez
Miejsca do latania
Plikownia
Kontakt
Nasz dorobek
Nasz dorobek w OLC w 2008
Nasz dorobek w OLC w 2009
Nasz dorobek w OLC w 2010
Nasz dorobek w OLC w 2011
LiveTracks

Borny !



OpenFly

Karpaty


Forum PG
Planowanie wyjazdów
Gdzie latać ?
Let's talk about ...
On-line Czat BTF ...
Żony i kochanki :)
Giełda sprzętu
... know how
... co nieco o sprzęcie
Forum PPG
Planowanie latania PPG
Let's talk about ...PPG
Godne polecenia
Znajomi w Sieci
Filmy
Szkoły paralotniowe
Serwisy pogodowe
...inne linki
xcc.paragliging.pl
XContest - punktacja dzienna

KSIĘGA GO¦CI
Polecane
Niviuk
Advance
SOL Paragliders
Ozone
UP

Rozwinięcie w±tku:
Czym czyścicie uprząż ?

Mój ukochany często wraca do domu po lotach uswiniony po uszy i zmeczony że oprócz nmie nie chce niczego - nawet kolacji.

Na mnie więc spada całe czyszczenie tego szpeju, a za bardzo nie wiem jak to robić  bo jak ostatnio wrzuciłam mu tego jego Elusię czy jak jej tam do automatu (bo uświniona byla jak on) to przez tydzień sie do mnie nie odzywał.

Czy preparat do tapicerki może być do uprzęzy? 


Kinga
Dodano: 2008-04-03
Dodaj komentarz do w±tku ...
I jeszcze coś nie zabardzo cie rozumiem z tymi twoimi hasłami wiec chyba przestanę tu pisywać-nie potrzebnie sie właczyłam w tę dyskusje sory>
Basia
Dodano:2008-04-16
Kinga ja brałam to na poważnie ale mój mąz powiedział że to żarty co piszecie więc już nie wiem co mam myśleć , jeśli cie uraziłam to przepraszam.Każdy ma swoje życie i swój sposób posępowania i trzeba to szanować. Moim zdaniem jednak nie powinnaś go tak niańczyć, bo w moim doświadczeniu to ma odwrotny skutek.Niech se lata a tobie powinien okazać szacunek i wziąć pod uwage także twoje potrzeby , bo co ty sie nie liczysz tylko on i jego chopel???pomyśl nad tym.Ja też kocham męża i życie bym za niego oddała, również mu pomagam jesli takiej pomocy potrzebuje ale bez przesady, jestem kobietą i matką a on jest ojcem i latanie nie powinno przesłaniać życia codziennego miłości i szacunku nie tylko z jednej stony ale z obydwóch. Pewnie tym co napisałam rozpętam piekło ale takie jest moje zdanie Laughingpozdrawiam cie serdecznie i wszystkie kochające mężów żony:D
Basia
Dodano:2008-04-16

".Naprawde podziwiam cie za twą miłość do męża i oddanie zastanawiam sie tylko co masz w zamian napewno coś. bo inaczej byś sie pewnie tak nie poświęcała"

 

Droga Basiu, nie wiem na czym niby polega to wkręcanie, byc może wydaje ci się to śmieszne, że kocham mojego pilota i mu pomagam ale bal mnie to normalne. Wiesz "jak on do mnie po ludzku to i ja do niego po ludzku"

On ma swoje przeloty - ja swoje, przy czym jego zależą do wiatrów moje zaś tylko i tylko i wyłącznie od salda na karcie kredytowej. "Warun" mam zawsze około 15-stego bo wówczas saldo mi sie uzupełnia i mogę podejmować  próby przylotu. pierwszy "komin" wykręcam na działach (ale z ciuchami w galerii grafica) potem w zależności od tego na ile "wykęce sie w grafice walę na przelot ulicami 3 maja i centrum. Jak tam nic nie złapie zawsze pozostaję "pewne kominy" w Rejtanie, Hetmanie, z tym że trzeba uważać zeby nie "przewiało" człowieka na bazar na Dołową bo tam karty raczej nie chodzą. 

No cóż - ONI urodzili się by latać - my też tyle ze tzw. "Działy" mamy trochę inne.
Nie wyobrażam sobie jednak, że moj pilot nie lata. Wiem ze niektóre z Was ograniczają swoim wyjazdy na latanie, ale to na dłuższą metę nic nie daje. Chodzi smutny, nawet na mnie burczy bez powodu a po wyjeżdzie -  na cóz :)  nie miejsce by te wszystkie swiństwa opisywać :).

A przecież Jego szczęście jest moim szczęściem - ślubowałam Mu przecież, że będe z nim na dobre i na złe, w zdrowiu i w chorobie, w powietrzu i na ziemi, w noszeniu i duszeniu, w kominie i "czarnej dupie" i  z pewnością słowa dotrzymam (jeszcze minimum przez rok dwa)

 


Kinga
Dodano:2008-04-16
Załapałam hehe nie żle potraficie ludzi wkręcać  winszuje udanego humoruLaughing
Basia
Dodano:2008-04-14
Kinga ty poprostu jesteś de-best, ja wychodząc na Cergową mało ducha nie wyzionełam a ty jeszcze mu plecak niosłaś,bój sie Boga kobieto.Ja mojemu jak bym szpica usadziła to by zapierniczał z tym worem w przyśpieszonym tępie na tę góre szaleńców:D:DWink.Naprawde podziwiam cie za twą miłość do męża i oddanie zastanawiam sie tylko co masz w zamian napewno coś. bo inaczej byś sie pewnie tak nie poświęcała, a z tym szpicem to oczywiście żart bo mój mąż nie dał by sie napewno kopnąć:DLaughingPozdrawiam cie gorąco i życze wytwałości w swojej dobrociSmile
Basia
Dodano:2008-04-13

Droga Kingo, 

placaki ze stelarzami są .. i owszem, ale osobiście bardziej polecam kostukcję hyper-stelarzową wykonaną z włókna węglowego, którą można podpiąć do każdego "miękkiego" plecaka paralotniowego. Jest ona bowiem wyposażona w coś w rodzaju "krocznika" za plecami niosącego szpej i w ten sposób ułatwia chodzenie z plecakiem. Przenosi ciężar szpeju z pleców na krocznik. Urządzenie to zasilane jest silnikami krokowymi modelującymi siłę nacisku w ślad za ciężarem szpieju, znurzeniem dźwidającego i jakością podłoża po którym się idzie. Zasilane jest energią elektyczną z baterii słonecznej w postaci parasola, który zamocowany jest w górnej części hyper-stelarza co znacznie poprawia ergonomię podczas podchodzenia pod górę. Całość hyper-stalarza po złożeniu mieści się w pakunku wielkości mniej więcej damskiej torebki kopertowej więc łatwe jest do schowania w uprzęży.

Na Cergową zaś, polecałbym dodatkowo dokupić dwa wzdrygiwacze teleskopowe, które w znacznym stopniu ułatwiają tamtejsze podejście. Montaż szybki a i radości z podejścia wiele, bo niby to się idzie a niby skacze. Sprawdzone empirycznie.


Arek
Dodano:2008-04-11
Dzięki za rady na pewno się przydadzą, ale patrząc po podpisach to widzęże niektórzy mężowie to sami sobie swój szpej czyszczą. Ja jednak wolę by mój sie do tego nie zabierał bo po tym lataniu to on strasznie jest zmęczony. Mam pytanko - czy są plecaki paralotniowe ze stelażem bo te typowe sąbardzo niewygodne - ostatnio jak pomagałam mu wynieść go na cergową to potem bardzo mnie bolały plecy tem bardziej, że jeszcze niosłam naszego synka bo jemu trudno tam wyjść samemu. Mąż co prawda chciał mi pomóc ale przecież latanie po takim wysiłku może byc niebezpieczne więc wole mu wynieść ten szpej sama. Ja jestem zresztą bardzo szczęśliwa, że chociaż w ten sposób mogęmu pomóc
Kinga
Dodano:2008-04-11
Jeżeli uprząż pobrudzona jest błotem to poczekaj aż wyschnie i użyj odkurzacza (sama rura). Wszystko ładnie się wykruszy i zostanie w odkurzaczu i problem z głowy.
Piach
Dodano:2008-04-11
Cześć Kinga, Smile Niezły ten dowcip z automatem, a tak na poważnie to do uprzęży wystarczy gąbka czy szczoteczka (zależy jakie zabrudzenia) i woda sama lub z mydłem albo odrobiną płynu do mycia naczyń.
Arek
Dodano:2008-04-04
Wszelkie prawa zastrzeone. Materiay prezentowane w serwisie s wasnoci Teamu "Born to Fly".
Kopiowanie materiaw bez zezwolenia zabronione.
statystyka