Logowanie   ?> /td>
Rzeszowski Team Paralotniowy 

Zapytasz zapewne czemu "Born to Fly" ?
Nie ma prostej odpowiedzi na to pytanie. Każdy z nas zapytany o to samo odpowie Ci co innego ...
ale na pewno zrozumiesz jedno, ... że nie umiemy już inaczej. Nie umiemy NIE LATAĆ

W serwisie
HOME
Team i okolice
Piloci i Sympatycy
Galeria
Opisy wyjazdów i imprez
Miejsca do latania
Plikownia
Kontakt
Nasz dorobek
Nasz dorobek w OLC w 2008
Nasz dorobek w OLC w 2009
Nasz dorobek w OLC w 2010
Nasz dorobek w OLC w 2011
LiveTracks

Borny !



OpenFly

Karpaty


Forum PG
Planowanie wyjazdów
Gdzie latać ?
Let's talk about ...
On-line Czat BTF ...
Żony i kochanki :)
Giełda sprzętu
... know how
... co nieco o sprzęcie
Forum PPG
Planowanie latania PPG
Let's talk about ...PPG
Godne polecenia
Znajomi w Sieci
Filmy
Szkoły paralotniowe
Serwisy pogodowe
...inne linki
xcc.paragliging.pl
XContest - punktacja dzienna

KSIĘGA GO¦CI
Polecane
Niviuk
Advance
SOL Paragliders
Ozone
UP

Rozwinięcie w±tku:
Cergowa-góra straceńców

Witam, muszę sie podzielić moimi przeżyciami z wyprawy na Cergową 26 kwietnia.

Wychodziłam pełna energii niosąc swój bardzo ekonomiczny, malutki plecaczek z prowiantem, oczywiście wszyscy co z nami wchodzili nabijali sie ze mnie że nie wnoszę mężowi glajta na górę hehe - chyba komentarz Kingi bardzo im sie spodobał teraz ja mam przewaloneUndecidedno ale cóż ja potrafię sie bronićLaughing. Dzień zapowiadał sie cudownie , piękna słoneczna pogoda, wszystkich rozpiera energia , ja dotrzymuje Miśkowi kroku , mój mąż Piotuś człapie sapiąc za nami:D:D. Wacek wlecze sie powoli z tyłu dysząc niemiłosiernieLaughing.(żartuje oczywiście:)). Dotarliśmy na górę chyba po godzinie jeśli sie nie mylę, nasza trójka szybko sie wyszpeiła hehe i oczywiście Misiek jak strzała poszedł w górę ,za nim Wacuś i Piotuś z niemałymi kłopotami, kręcąc filmik z boku aż mi serce zamarło,ale sie wyratował i poszybował ku niebuSmile odetchnęłam z ulgą:)Mogłam już schodzić w dół i tam patrzeć ku niebu z duszą na ramieniu ich wypatrywać, a że nie posiadam radia więc nie wiedziałam co sie z nimi dzieje. Michał z dwoma kolegami wisiał wysoko pod chmurami potem zniknął mi z pola widzenia, za chwile dostałam tel. że mój małżonek już jest na ziemi a Wacuś na zawietrznej wylądował gdzieś w drodze do granicy. Decyzja Piotruś wychodzi jeszcze raz a ja jadę po samotnego WacusiaLaughing. Potem wydarzenia potoczyły sie jak w kalejdoskopie, oczywiście Michał poleciał na przelot innych przewiewało na drugą stronę Cergowej ,najpierw Wacek zwiną stamtąd Kondzia, potem ja zwinęłam stamtąd Piotrusia, następnie za górą siadł Harcerz,i porażająca wiadomość Kondzio wisi gdzieś w lesie na drzewie.Dwaj koledzy imion nie pamiętam wrócili z drogi do domu żeby go ratować, my z Piotrusiem oczywiście byliśmy jeszcze w pobliżu więc ekipa ratunkowa zebrała sie pod remizą. Na szczęście aparatura nie zawiodła i mieliśmy namiary na Kondzia. Udaliśmy się w 2 kilometrową podróż a Harcerz przez las też zmierzał w kierunku kolegiSmile. Najważniejsze że Kondzio wiedział że nie został sam, gdy do niego dotarliśmy był już na ziemi,cały i zdrowy,nam ulżyło. Decyzja, wychodzi na drzewo żeby ratować swą panienkę, niestety po ciężkim wysiłku Konrada panienka musiała pozostać sama na wysokiej bardzo gęsto zarośniętej sośnie, Konrad zmęczony i wycieńczony skapitulował. Ciemno zaczęło sie robić więc szybkim tempem udaliśmy sie wszyscy w komplecie w drogę powrotną. Mimo tragicznych wydarzeń dzień zakończył sie szczęśliwie, bo wszyscy cali i zdrowi wrócili do domów. Muszę przyznać, że to prawdziwa rodzina, a ja czuję się teraz jej częścią i jestem dumna z tych wszystkich ludzi co do rodziny paralotniowej należą, mam nadzieję że moja opowieść wam sie spodoba i inni też pójdą w ślady tych wszystkich ludzi którzy nie zostawiają brata w potrzebieLaughing. Pozdrawiam serdecznie i mówię omijacie drzewa lądujcie na polanie.
P.S. mnie dziś nogi odmówiły posłuszeństwa rano jak o 5 wstałam bo Piotruś jechał na Słowację. Ale to bardzo przyjemny ból tych nóg :D


Basia
Dodano: 2008-04-27
Dodaj komentarz do w±tku ...

 

WitamLaughingufff ,to co ja dziś przeżyłam to nie życzę nikomu-brak zasięgu i brak jakich kolwiek wiadomośći o kochanej osobie to przeżycie nie do pozazdroszczenia.Czekanie na to czy esms dojdzie doprowadzał mnie do rozpaczy,jednak wierzyłam że nic nie mogło mu się przydarzyć bo to dobry pilot,choć trochę nierozsądny:D,ale cóz taka natura, adrenalina silniejsza od rozsądku, ja czasem też tak mamLaughing.Dziękuje więc Bogu że miał go w swojej opiece i wierzę że zawsze tak będzie.


Basia
Dodano:2008-05-10
Przecież wiem że to był żartLaughingjednak ja nie żartowałam zawsze pomogę w miarę moich możliwościLaughing.Mam fraje bo przybywa mi tu komentarzy hehe-oby tak dalejSmile
Basia
Dodano:2008-05-04
Z tą deklaracją to oczywiście żart był. Smile A wstawianie fotek w opisy - jak najbardziej. Chętnie służę  pomocą.
Arek
Dodano:2008-05-04

Hmm, nie złoże takiej deklaracji , bo moje życie to nie tylko hobby  Piotrusia ,ale także rodzina-Smile a,przede wszystkim cenie sobie wolność wyboruLaughing.Na pocieszenie dodam tylko , że mąż i tak obiecał mi kupić to sprytne urządzonko i jak tylko zajdzie taka potrzeba i możliwość służę pomocąLaughinga że ciepło sie robi to myślę że moje wypady z mężem będą częstszeSmile.Życzę wszystkim dalekich przelotówLaughing.

  Ps-dziękuje Arkowi za wstawienie moich fotek w mój tekstEmbarassed 


Basia
Dodano:2008-05-03
Basiu, jeśli zadeklarujesz przyjazd po mnie ... no i kolegów obiecuję, że wyposażę Cię w GPS samochodowy z niezbędną mapą żebyś mogła do nas dotrzeć bez przeszkód. Nauka obsługi - w  "pakiecie" Smile
Arek
Dodano:2008-05-02
Obawiam sie że szukając Was za granicami Polski potem wy musielibyście szukać mnie:DLaughing
Basia
Dodano:2008-05-02
To nieprawda, że "dyszałem ciężko" na końcu peletonu!!!  Ja sobie tak tylko oddychałem głęboko. No i dzięki serdeczne za zwózke :) Polecam sie również na przyszłość ale tym razem mam nadzieje że jak padne to co najmniej na Węgrzech
W@cek
Dodano:2008-04-30
Korzystając z okazji pragnę podziękować mojej ładnijszej połówce za to że stara się zrozumieć moją pasję i toleruje prawie wszystko co się z tym wiąże (z wyjątkiem glajta w łóżku) , oraz że zwiozła mój tyłek z łąki na której wylądowałem i towarzyszyła mi do końca wyprawy.
Basiu bardzo cię za to cenię!
paradziadek
Dodano:2008-04-28
Aruś strasznie dziękuje za słowa otuchy, bardzo mi sie przydały bo przeżywałam to co napisałam, tak na marginesie to uwielbiam pisać, może czasami aż za wiele , ale cóż taka już moja naturaLaughing. Ten mój opis to oczywiście streszczenie bo chyba opisanie wszystkich szczegółów nie miało by sensu Wink. Pewnie też przesadziłam z nazwami ale to co usłyszałam to napisałam nie wiem czy miałam racje:D.Obiecuje że jak jeszcze tylko coś ciekawego sie wydarzy, na pewno to opisze i mam nadzieje że moje koleżanki z forum też się przyłączą. pozdrawiamKiss
Basia
Dodano:2008-04-28

Smile Basiu, zaczęłaś niniejszym (jak mniemam) nowy zwyczaj, który mam nadzieję przyjmie się w BTF czyli sprawozdania z wypadów z perspektywy naszych najpiękniejszych.

Nawiasem, ... zawsze byłem ciekaw jak para-wypady widziane są z innej perspektywy jak tego, który spodziewa się "wniebowziecia". Bardzo miło czytać takie słowa. Serdecznie pozdrawiam i czekam na następne opisy.


Arek
Dodano:2008-04-28
Wszelkie prawa zastrzeone. Materiay prezentowane w serwisie s wasnoci Teamu "Born to Fly".
Kopiowanie materiaw bez zezwolenia zabronione.
statystyka